51 cm od magicznej granicy. Najlepszy początek dziewiątego oszczepnika świata
W mistrzostwach świata w Tokio Dawid Wegner przyćmił Cypriana Mrzygłóda i Marcina Krukowskiego, w pięknym stylu awansował do finału. A w nim zajął dziewiąte miejsce, potwierdzając kapitalną formę w drugiej części sezonu. A ten kolejny zaczął od startu w zawodach International Pegaso Meeting we Florencji. I choć do granicy 80 metrów zabrakło pół metra. wygrał całą rywalizację. A jeszcze ciekawszą rzecz oznajmił zaraz po zawodach.

Poprzedni sezon fenomenalnie zaczął Marcin Krukowski, na starcie w Warszawie rekordzista Polski posłał oszczep na 84.39 m. Później już tak dobrze nie było, dopiero w eliminacjach w Tokio przekroczył linię 80. metra. Co do miejsca w finale nie wystarczyło.
Później błyszczał Cyprian Mrzygłód, 15 razy przekraczał 80 metrów, dwa konkursy kończył z wynikami powyżej 85 metrów, a kolejne dwa - ponad 84 metrów. Na Stadionie Narodowym w stolicy Japonii rzucił w eliminacjach 81.47 m, do miejsca w najlepszej "12" zabrakło niespełna półtora metra.
Dawid Wegner zaczynał zaś sezon trochę w ich cieniu, rozkręcał się w trakcie. Dopiero pod koniec czerwca przekroczył linię 80. metra. A forma życia przyszła w tych najważniejszych zawodach. Dwie eliminacyjne próby były kiepskie, w trzeciej posłał oszczep na 85.67 m. Jeden z najlepszych wyników w historii polskiej atletyki, dający miejsce w finale.
W nim zaś skończyło się na dziewiątej pozycji (84.03 m), tuż za legendarnym Neerajem Choprą, mistrzem olimpijskim z Tokio i wicemistrzem z Paryża, a o metr przed złotym w stolicy Francji Arshadem Nadeemem.
Lekkoatletyczny mityng we Florencji. Sukcesy Polaków. Nie tylko Dawida Wegnera
Lekkoatletyczny sezon startuje właśnie teraz, choć oszczepnicy mieli okazję rywalizować w Pucharze Europy w rzutach już w marcu, w Nikozji. Najlepsi polscy oszczepnicy tym razem jednak się nie wybrali: Mrzygłód wraca do zdrowia po zabiegu, Krukowski i Wegner zaplanowali starty właśnie na teraz.

26-latek ze Startu Nakło nad Notecią wybrał się do Florencji - mityng International Pegaso nie ma może i wielkiego prestiżu, ale w Toskanii jest większa szansa na niezłą pogodę. Ten początek w wykonaniu Wegnera był ciężki - spalona próba, później 74.78 m, następnie 71.91 m. Zajmował drugie miejsce, za Anglikiem Michaelem Allisonem.
Po piątej kolejce Polak objął prowadzenie (77.26 m), szósta była najlepsza - 79.49 m. Do linii 80. metra zabrakło niewiele, ale wynik ten ma inne znaczenie. "Jeszcze nigdy nie zacząłem sezonu takim wynikiem" - napisał Wegner na Instagramie.
I to jest prawda - do tej pory najlepszy start sezonu zanotował dwanaście miesięcy temu - w czeskich Domažlicach rzucił równe dwa metry mniej.
Ze słów 26-latka można wnioskować, że to typowy sprawdzian formy, która powinna być już lepsza za trzy tygodnie. A wtedy czeka go drugi występ - w Diamentowej Lidze w Rabacie (31 maja).
We Florencji najlepsze okazały się też polskie specjalistki od rzutu młotem. Triumfowała Aleksandra Śmiech (69.84 m), przed Ewą Różańską (68.70 m).
Rywalizację kulomiotów wygrał Leonardo Fabbri - z wynikiem 21.46 m




![Mundial 2026: Meksyk - RPA. Kiedy mecz otwarcia? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MWJK8RRH7J558-C401.webp)





