12.53 s Skrzyszowskiej, a to nie był finał. Rekord przyszedł później
W poniedziałek minie miesiąc od pierwszego startu Pii Skrzyszowskiej na dystansie 100 m przez płotki. Były występy w Bydgoszczy, Rzymie, Warszawie i Ostrawie. A nie było biegu poniżej 12.60 s - co jednak potwierdza pewien poziom. Tyle że już w poprzednim roku Pia pokazała, że rozkręca się tak, by szczytowa forma była na imprezę sezonu. A tą będą sierpniowe mistrzostwa Europy. A na półtora miesiąca przed nią wyszedł bieg, który... powinien w Birmingham dać medal. Mimo że zawodniczka z Warszawy do finału awansowała z rekordem sezonu, ale i... ostatnim czasem.

Cyrena Samba-Mayela wróciła do świetnej formy, a to przecież mistrzyni Europy z Rzymu i wicemistrzyni olimpijska z Paryżu, mocne pozostaję Ditaji Kambundji i Nadine Visser, my liczymy na Pię Skrzyszowską - to główne kandydatki do medali w mistrzostwach Europy, które już za półtora miesiąca zostaną rozdane w Birmingham. Bo choć zawodniczek biegających na poziomie 12.60 s pojawiło się więcej, to jednak te cztery gwiazdy są w stanie bez większych problemów biegać o dwie czy trzy dziesiąte sekundy szybciej.
I wszystkie miały dziś wystartować w Diamentowej Lidze w Paryżu, to byłby taki przedsmak finału ME. O ile... zakwalifikowałby się do decydującej rozgrywki w tych zmaganiach w stolicy Francji. Organizatorzy paryskich zawodów skopiowali pomysł z memoriału Kamili Skolimowskiej - zorganizowali zmagania nie dla ośmiu czy dziewięciu płotkarek, ale dla kilkunastu. Stąd najpierw dwie serie eliminacyjne. A już w nich zabrakło Samby-Mayeli, to była jednak zaskakująca niespodzianka.
Diamentowa Liga w Paryżu. Pia Skrzyszowska kontra gwiazdy 100 m przez płotki. Polka w finale
Skrzyszowska pojawiła się w pierwszej serii - z każdej do finału awansowały trzy najlepsze, dwie kolejne miały uzupełnić stawkę, te z najlepszymi czasami z dalszych pozycji. Aż trudno w to uwierzyć, ale nasza zawodniczka, piąta w zeszłorocznych MŚ, miał przedostatni czas wejścia z tego sezonu. Stąd i skrajny, ósmy tor. Mimo że jej 12.61 s wcale takie słabe nie jest - to niezły poziom europejski.
Tyle że dziś w jej serii była rekordzistka świata Tobi Amusan, była tu Nadine Visser, były szybkie dziewczyny. I taki był ten bieg - świetny. Pierwszą Amusan (12.39 s) od piątej Skrzyszowskiej dzieliło mniej niż 15 setnych sekundy - Polka uzyskała 12.53 s. To oczywiście jej rekord sezonu, ale piąte miejsce oznaczało, że w drugiej serii jedynie trzy zawodniczki mogły być szybsze od płotkarki z Warszawy.

Być może trochę w awansie do finału pomógł fakt, że na starcie nie pojawiła się Ditaji Kambundji. Z tej serii ostatecznie tylko trzy zawodniczki uzyskały lepszy rezultat: Alaysha Johnson, Grace Stark i Megan Simmonds. Ale już halowa mistrzyni świata z Torunia Devynne Charlton (12.55 s) i była rekordzistka świata Kendra Harrison (12.61 s) - nie. Ich w decydującym biegu zabrakło.
A ten finał zaczął się dla Pii znakomicie - znów na ósmym torze świetnie wyszła z bloków. I prowadziła od drugiego do szóstego płotka. Zanosiło się na bieg po... rekord Polski. Tyle że dziś Pia nie wytrzymała jeszcze całość na tak wysokim poziomie. Spadła pozycja po pozycji, skończyła piąta, choć z rekordem sezonu - 12.46 s. To drugi wynik w Europie w tym sezonie, po 12.41 s Nadine Visser, która finiszowała tuż przed Polką. I czwarty Pii w całej karierze.
Wygrała zaś Tobi Amusan - w 12.28 s.
- 1. Tobi Amusan (Nigeria) - 12.28 s
- 2. Grace Stark (USA) - 12.38 s
- 3. Alaysha Johnson (USA) - 12.39 s
- 4. Nadine Visser (Holandia) - 12.41 s
- 5. Pia Skrzyszowska (Polska) - 12.46 s
- 6. Rayniah Jones (USA) - 12.60 s
- 7. Demisha Roswell (Jamajka) - 12.78 s
- 8. Megan SImmonds (Jamajka) - 12.92 s







![Piłka nie chciała spaść. Najdłuższe wymiany meczu Polska - Brazylia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C52O3ERO17U-C401.webp)



![Semeniuk błyszczał na parkiecie. Te akcje warto zobaczyć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C3Q0AGGUVY7-C401.webp)