Mało kto w niego wierzył. Życiowa forma Polaka. Sensacyjny awans do finału MŚ
Dawid Wegner sprawił nie lada sensację. Młody Polak, który debiutował w lekkoatletycznych mistrzostwach świata i do Budapesztu przyjechał po naukę, awansował do niedzielnego finału rzutu oszczepem (27 sierpnia, godz. 20.15). Wegner będzie najmłodszym w historii polskim finalistą mistrzostw świata w tej konkurencji.

Dawid Wegner to dopiero 31. oszczepnik światowego rankingu, a jednak błysnął w piątkowych eliminacjach. 23-latek nie zaczął konkursu rewelacyjnie, ale już druga jego próba była naprawdę przednia.
Wegner, lekkoatleta LUKS Start Nakło, w pierwszej serii w eliminacjach uzyskał 76,50 m. W drugiej oszczep poszybował blisko linii oznaczającej minimum kwalifikacyjne (83,00 m). Polakowi zmierzono 81,25 m. To trzeci wynik w jego karierze, który dał - jak się okazało - awans do finału z siódmym rezultatem.
Dawid Wegner sprawił sensację w mistrzostwach świata
- To był trudny konkurs, bo warunki nie sprzyjały. Było straszliwie gorąco. Na szczęście miałem kamizelkę chłodzącą, która zdała egzamin. Zakładałem, że już pierwszym rzutem załatwię sobie finał. W drugim oszczep poleciał. Nie jest zatem źle. Jestem tutaj gotowy na pobicie rekordu życiowego - powiedział Wegner.
Jego życiówka od czerwca tego roku wynosi 82,21 m. Wegner to utalentowany zawodnik. W 2017 roku był czwarty w mistrzostwach świata juniorów młodszych, a przed dwoma laty zajął piąte miejsce w młodzieżowych mistrzostwach Europy.
W eliminacjach Polak pokonał takie sławy jak Anderson Peters z Grenady, który wygrywał dwie ostatnie edycje mistrzostw świata, czy Kenijczyk Julius Yego, który był mistrzem świata w 2015 roku. Obaj wielcy oszczepnicy pożegnali się już w MŚ.
Po to przyjeżdża się na mistrzostwa, by awansować do finału i wygrywać z takimi rywalami. Liczyłem na to, że pobiję rekord życiowy, ale o ten postaram się w finale. Trafiliśmy z formą na tę imprezę razem z trenerem Leszkiem Walczakiem. Mamy wielką satysfakcję, bo pokazałem, co potrafię
Poza finałem znalazł się niestety mistrz Polski Cyprian Mrzygłód. On w najlepszej próbie uzyskał 78,49 m. To dało 15. lokatę. By znaleźć się w stawce, walczącej o medal, trzeba było rzucić co najmniej 79,78 m.
Najlepszy w eliminacjach był mistrz olimpijski Neeraj Chopra z Indii - 88,77 m.
Z Budapesztu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













