Przez pięć dni tokijskim zmaganiom na Stadionie Narodowym towarzyszył upał, ogromna wilgotność i brak wiatru. - Dziś jest czym oddychać - mówiła w studiu TVP Sport Małgorzata Hołub-Kowalik, nasza wybitna sprinterka, dziś komentatorka i członkini zarządu PZLA. Wydawało się, że warunki w finale biegu na 400 metrów będą więc idealne.
I po godz. 13 zaczęło padać, w pewnym momencie wręcz lało. Gdy panie pojawiły się na bieżni po godz. 15.20, tartan był mokry. Im bliżej murawy stadionu - tym bardziej. Czy miało to wpływ, negatywny, na wynik w finale Sydney McLaughlin-Levrone - tego się nie dowiemy. Biegła w środku, po piątym torze.

Amerykance zabrakło zaś 19 setnych sekundy by pobić niespełna 40-letni rekord Marity Koch. Wybitnej biegaczki z NRD z przełomu lat 70. i 80., ale... No właśnie, tu zostaje wiele niedomówień. Niemcy ze wschodu stworzyli system stosowania i maskowania dopingu, który został ujawniony po latach. Ujawniła go m.in. dyskobolka Brigitte Beredonk, przechowała część dokumentów, z których wynikało, że w latach 1981-83 Koch też przyjmowała sterydy. I to duże dawki.
Swój rekord świata na 400 metrów, w sumie jeden z kilkunastu, pobiła jesienią 1985 roku w Canberze.
Było to właśnie 47.60 s, do którego tylko na odległość niespełna czterech dziesiątych sekundy zdołała zbliżyć się Jarmila Kratochvilova.
Na pierwszy bieg w XXI wieku, w choć trochę zbliżonych granicach, poniżej 48.20 s, trzeba było czekać do 2019 roku. I wtedy w finale mistrzostw świata Salwa Eid Naser uzyskała 48.14. Ta sama Salwa, która dziś sięgnęła po brąz. A jednocześnie była zawieszona za złamanie procedur antydopingowych niedługo po tamtym osiągnięciu.
Mistrzostwa świata w Tokio. Historyczny bieg, pierwszy z dwoma czasami poniżej 48 sekund
Finał w Tokio był magiczny, zjawiskowy. Na wyjściu na ostatnią prostą McLaughlin-Levrone miała 0,10 s przewagi nad broniącą złota z Budapesztu Marileidy Paulino. Na mecie różnica między nimi wyniosła 0.20 s - 47.78 i 47.98 s. Dominikanka miała bardziej suchą nawierzchnię, biegła przy trybunach. Obie poprawiły przynajmniej rekord mistrzostw świata, należący od 42 lat do Kratochvilovej, też mocno podejrzany.
I nic dziwnego, że ten fakt w rozmowie z red. Tomaszem Kalembą z Interii podkreśliła od razu po biegu sama Bukowiecka. - Na pewno cieszy to, że takie rekordy są wymazywane. Dziewczyny zbliżają się do rekordu świata. Poziom na 400 metrów się nakręca. Czy on padnie? Zobaczymy - mówiła nasza zawodniczka.
Wiele zależy do tego, czy Amerykanka będzie chciała dalej biegać na płaskim dystansie, czy jednak wybierze płotki.

Co ważne, nastąpiły ważne zmiany w klasyfikacji wszech czasów. McLaughlin-Levrone do wtorku była poza czołową dziesiątką, dziś jest druga. A Paulino przesunęła się na trzecią pozycję, przed reprezentantkę Czechosłowacji. Z trzeciego zaś na piąte spadła Naser. Bukowiecka, ze swoim 48.90 s z zeszłego sezonu, jest na 15. pozycji.
Klasyfikacja wszech czasów w biegu na 400 m kobiet:
- 47.60 s - Marita Koch (NRD) - 1985, Canberra
- 47.78 s - Sydney McLaughlin-Levrone (USA) - 2025, Tokio
- 47.98 s - Marileidy Paulino (Dominikana) - 2025, Tokio
- 47.99 s - Jarmila Kratochvilova (Czechosłowacja) - 1983, Helsinki
- 48.14 s - Salwa Eid Naser (Bahrajn) - 2019, Doha
- 48.25 s - Marie-Jose Perec (Francja) - 1996, Ateny
- 48.27 s - Olga Bryzgina (ZSRR) - 1985, Canberra
- 48.36 s - Shaunae Miller-Uibo (Bahamy) - 2021, Tokio
- 48.57 s - Nickisha Pryce (Jamajka) - 2024, Londyn
- 48.59 s - Tatana Kocembova (Czechosłowacja) - 1983, Helsinki
Polka w tym roku długo nie była w takiej formie, jak w poprzednim, olimpijskim sezonie. W Tokio znów jednak była wielka. Gdyby McLaughlin-Levrone zdecydowała się na start na płotkach, znów miałaby medal. Jak rok temu w Paryżu, kolejność byłaby taka sama. Dziś Polka uzyskała swój czwarty czas w karierze.
I zapowiedziała tym, że przyszły sezon znów może być znakomity. A w Europie pozostaje najlepsza, co jest istotne przed mistrzostwami kontynentu w Birmingham.
Najlepsze biegi Natalii Bukowieckiej (Kaczmarek) w karierze:
- 48.90 s - Diamentowa Liga w Londynie (2024)
- 48.98 s - mistrzostwa Europy w Rzymie (2024)
- 48.98 s - igrzyska olimpijskie w Paryżu (2024)
- 49.27 s - mistrzostwa świata w Tokio (2025)
- 49.45 s - igrzyska olimpijskie w Paryżu (2024)
- 49.48 s - Diamentowa Liga w Chorzowie (2023)
- 49.50 s - mistrzostwa świata w Budapeszcie (2023)
- 49.57 s - mistrzostwa świata w Budapeszcie (2023)
- 49.63 s - Diamentowa Liga w Monaco (2023)
- 49.67 s - mistrzostwa świata w Tokio (2025)









![Karygodny błąd na oczach "Lewego". Nie do wiary, co oni zrobili. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5JT6OWL8BYWP-C401.webp)



