Na trasie kobiecego maratonu w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio panowały niesamowicie trudne warunki. Temperatura oscylowała w granicach 28-29 stopni Celsjusza, a zatem było bardzo gorąco. Do tego dochodziła duża wilgotność w granicach 70 procent.
W takich warunkach samo już ukończenie maratonu było wielką sztuką, a nawet nagrodą.
Sensacyjna noc w Tokio, aż trudno w to uwierzyć. 40-letnia Polka pokazała moc
Walka o złoto na ostatnich metrach maratonu
To niesamowite, ale rywalizacja o złoty medal rozstrzygnęła się na ostatniej prostej na Stadionie Olimpijskim, gdzie był finisz.
Wygrała Kenijka Peres Jepchirchir - 2:24.43. Wyprzedziła ona Etiopkę Tigst Assefę o dwie sekundy. Trzecia na mecie zameldowała się sensacyjnie Julia Paternain. To urodzona w Meksyku Brytyjka, która od niedawna reprezentuje Urugwaj - 2:27.23. Na mecie była w szoku, kiedy pokazali jej, że dobiegła na trzeciej pozycji.
Wielka radość Aleksandry Brzezińskiej, a dopiero 39. miejsce. Wiadomo, skąd ta reakcja
Jedyną Polką, która dotarła do mety, była Aleksandra Brzezińska, dla której to był debiut w mistrzostwach świata. Nasza zawodniczka zwróciła na siebie uwagę całego świata. Do mety dobiegła na 39. pozycji, ale cieszyła się jak dziecko.
To był bardzo trudny bieg. Pierwszy raz rywalizowałam w tak ekstremalnych warunkach. Pot lał się ze mnie już przy wyjściu na rozgrzewkę, a nawet nie było słońca. Cieszę się, że mimo tego powalczyłam dziś. Miejsce nie jest szczytem moich marzeń, bo wiem, że stać mnie na więcej. Czuję jednak, że robię progres treningowy, a dziś pokonałam swoje słabości
Jak się okazuje, Polka miała przygodę na trasie. Po 35. kilometrze pojawiły się u niej problemy żołądkowe. Znalazła toaletę przy trasie, ale zatrzasnęły się jej drzwi. Gdyby nie to, to pewnie czas i miejsce byłyby znacznie wyższe. Nasza maratonka musiała wzywać pomoc, na czym straciła też trochę czasu.
Paszkiewicz z kolei miała problemy z przegrzaniem i odwodnieniem. Z trasy zeszła po 25. kilometrze. Kilka godzin po starcie już wszystko było z nią w porządku.
Z Tokio - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:










![Panthers Wrocław rozbili London Warriors. Wystarczyły dwie kwarty [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N6HNC5OWK2N5O-C401.webp)



