Od wielu lat World Athletics przyznaje hojne nagrody dla najlepszych zawodników świata, a zatem nasi lekkoatleci zarobili w Tokio już całkiem niezłe sumy.
Natalia Bukowiecka za czwarte miejsce w biegu na 400 metrów otrzyma z kasy światowej federacji 16 tysięcy dolarów (ok. 57 tysięcy złotych). To znaczy, że każdą sekundę biegu zarobiła ok 1100 zł. Do tego pewnie otrzyma część premii, jaka należy się sztafecie mieszanej 4x400 metrów za czwarte miejsce. Cała grupa zarobiła 16 tysięcy dolarów do podziału na pięć osób (ok. 57 tysięcy złotych).
Galaktyczny finał z Natalią Bukowiecką. Jest nowa królowa jednego okrążenia
Polacy zarobili w Tokio już ponad ćwierć miliona złotych
Katarzyna Zdziebło (chód na 35 km) i Pia Skrzyszowska (100 m ppł.) zgarnęły po 11 tysięcy dolarów (ok. 39 tysięcy złotych), bo światowa federacja wycenia piąte miejsce. Anita Włodarczyk, która zajęła szóste miejsce w rzucie młotem dostanie siedem tysięcy dolarów (ok. 25 tysięcy złotych), a Paweł Fajdek (rzut młotem) i Klaudia Kazimierska (1500 m) po sześć tysięcy dolarów (ok. 21 tysięcy złotych) za siódmą lokatę.
W sumie z kasy World Athletics Polacy wyciągnęli już 73 tysiące dolarów (ok. 260 tysięcy złotych).
Złoty medal wyceniany jest na 70 tysięcy dolarów (ok. 250 tysięcy złotych), srebrny na 35 tysięcy dolarów (ok. 125 tysięcy złotych), a brązowy na 22 tysiące dolarów (ok. 78 tysięcy złotych).
Do tego można otrzymać ekstra premię za rekord świata. I właśnie taki czek odbierał na ceremonii medalowej Szwed Armand Duplantis, który pobił rekord świata w skoku o tyczce, skacząc 6,30 m. Za swój popis zgarnął 100 tysięcy dolarów (ok. 360 tysięcy złotych).
Zobacz również:













