To była polska nadzieja na medal w środku nocy. O wszystkim zdecydowały trzy kilometry
Mistrzostwa świata w Tokio zaczęły się dla polskiej reprezentacji od piątego miejsca Katarzyny Zdziebło w chodzie na 35 km. I do dziś to niemal najlepszy wynik Biało-Czerwonych, a wciąż przecież nie mamy choćby jednego brązowego medalu. Jakaś szansa istniała więc w drugiej rywalizacji pań, na krótszym dystansie 20 km. W nim Polka też była wicemistrzynią świata, trzy lata temu w Eugene. A teraz jej rywalki ruszyły, jakby jutra miało już nie być. I po trzech kilometrach było jasne, że Zdziebło tym razem o podium nie powalczy.

Ósmy, przedostatni dzień rywalizacji w Tokio, rozpoczął się tak jak ten pierwszy - od zmagań w chodzie sportowym. Tym razem nie doszło do łączonej rywalizacji kobiet i mężczyzn, wspólnego startu. Najpierw ruszyły panie, a wśród nich nasza Katarzyna Zdziebło, wicemistrzyni świata w tej specjalności sprzed trzech lat, ale też powoli wracająca do światowej czołówki po dwóch bardzo ciężkich sezonach.
Na 35 km była piąta, to jedno z największych osiągnięć reprezentantów Polski w tych MŚ. Wyżej była tylko sztafeta mieszana 4x400 m oraz Natalia Bukowiecka w biegu na 400 m.
A na pierwszy medal wciąż jednak czekamy.
Jeśli kibice mieli jakieś nadzieje związane z medalem mielczanki, to jednak dość szybko trzeba było je wyprostować. Najlepsze na świecie ruszyły bowiem w zabójczym tempie, ani myślały szachować się już na starcie. Po 3 kilometrach czołówka składała się już tylko z 13 zawodniczek, Zdziebło traciła w tym momencie 13 sekund. A po 1/4 dystansu - już 30. Zajmowała 27. miejsce, szła wolniej, za to bardzo regularnie. I czysto technicznie.
To potężne tempo zaproponowała na początku Peruwianka Kimberly Garcia Leon, podwójna mistrzyni świata z Eugene, która walczyła tu o pierwszy medal. Na ósmym kilometrze jej rolę przejęły Antonella Palmisano i Jiayu Yang, czyli mistrzynie olimpijskie z Tokio i Paryża. Włoszka byłą tu druga na 35 km, dziś ostatecznie nie wytrzymała tempa. I zeszła z trasy.
Czołówka zaś się zmniejszała, po 10 kilometrze w pierwszej grupie było ich już tylko siedem, wkrótce - pięć. A tempo wciąż imponowało, drugie 5 kilometrów pokonały jeszcze szybciej niż to pierwsze.
Na 16. kilometrze czołówka zaczęła się rozdzielać. Hiszpanka Marta Perez i Meksykanka Alegna Gonzalez znalazły się nieco z przodu, trzy metry za nimi maszerowała Japonka Nanako Fuji, tuż za nią Chinka Quanming Wu. Odpadła zaś Garcia Leon, jak w zeszłą sobotę. I wtedy, na cztery kilometry przed metą, Hiszpanka postanowiła załatwić sprawę raz a dobrze. Podyktowała tempo, którego nikt inny nie wytrzymał, uzyskała kilka sekund przewagi. I to już wystarczyło. Tym bardziej, że Japonka z Meksykanką chciały przyspieszyć i... od razu wyłapały po ostrzeżeniu.
Polka zaś przesuwała się w klasyfikacji, była już 15., tu szczytem marzeń było wejście do najlepszej dziesiątki.
Perez doszła do mety samotnie, do złota z zeszłej soboty dołożyła drugie. Gonzalez wywalczyła srebro, to drugi medal dla Meksyku w Japonii. A o brąz trwała zacięta walka. Ekwadorka Paula Torres na bieżnię weszła piąta, ale od razu wyprzedziła Garcię Leon i rzuciła się w pogoń za Japonką. Choć pędziła, jak szalona, to jednak na mecie zabrakło jej niespełna metra do tego, by cieszyć się z medalu.
- Może za bardzo skupiłam się na chłodzeniu, ale po doświadczeniu tamtego startu wolała nie ryzykować. Byłam bardziej przygotowana na 35 km, nie miałam za wielu treningów tempowych w tym sezonie. Nie do końca byłam świadoma, na co się nastawiać. Nogi wciąż jeszcze bolały, ale za późno chyba zaczęłam gonić. Jestem w pozytywnym szoku co do swoich możliwości, których chyba nie doceniałam. I to jest pozytywny prognostyk - mówiła Polka po swojej rywalizacji, przed kamerą TVP Sport.
Klasyfikacja chodu sportowego na 20 km w MŚ w Tokio:
- 1. Maria Perez (Hiszpania) - 1:25.54
- 2. Alegna Gonzalez (Meksyk) - 1:26.06 (rekord kontynentu)
- 3. Nanako Fuji (Japonia) - 1:26.18 (rekord kraju)
- 4. Paula Torres (Ekwador) - 1:26.18 (rekord życiowy)
- 5. Kimberly Garcia Leon (Peru) - 1:26.22 (rekord kraju)
- 6. Jiayu Yang (Chiny) - 1:27.16
- 7. Antia Chamosa (Hiszpania) - 1:27.55
- 8. Quanming Wu (Chiny) - 1:28.08
- 9. Li Ma (Chiny) - 1:28.52
- 10. Mary Andia (Peru) - 1:28.52
- ...
- 14. Katarzyna Zdziebło (Polska) - 1:29.31











