Ten start zasiał ziarno niepokoju u naszej mistrzyni. Cenna lekcja ze łzami w tle

Sportsmenka w stroju startowym rozmawia z mężczyzną posiadającym akredytację, oboje uśmiechnięci, w tle widoczni wolontariusze i osoby obsługujące wydarzenie sportowe.
Anna Wielgosz wraz z mężem i trenerem Marcinem WielgoszemTomasz KalembaINTERIA.PL

W skrócie

  • Anna Wielgosz przeżywa najlepszy sezon w karierze, zdobywając tytuł halowej mistrzyni Europy i bijąc rekordy życiowe na 800 i 1500 metrów.
  • Przed mistrzostwami świata w Tokio zawodniczka doświadczyła gorszego startu, co spowodowało niepokój oraz podniesienie presji.
  • Eksperymenty treningowe i emocjonalne wyzwania stanowią naukę na przyszłość zarówno dla niej, jak i trenującego ją męża.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polsat SportPolsat Sport

Polska mistrzyni Europy wpadła w dołek przed mistrzostwami świata

Przewidywałam, że start w Diamentowej Lidze w Chorzowie może nie być moim najlepszym w sezonie. Bardzo wierzyłam w to, że tak nie będzie, ale jednak. W ostatnich tygodniach przed tym występem często wychodziłam na trening ze łzami w oczach, ale nie przestałam trenować. Musiałam przełamywać kolejne bariery, choć było mi bardzo ciężko. Może jeszcze siedział we mnie ten ciężki trening
zastanawiała się nasza lekkoatletka.

Zobacz również:

Anna Wielgosz: mamy z tego lekcję

Zobacz również:

Uśmiechnięta zawodniczka lekkoatletyczna w sportowym stroju na stadionie, machająca ręką w kierunku aparatu, w tle lekko rozmazana sylwetka drugiej sportsmenki oraz bieżnia.
Anna WielgoszMarcin Golba/NurPhotoAFP
Atletka w żółtym stroju sportowym biegnie po bieżni stadionu, z numerem startowym przypiętym do koszulki, w tle widoczne trybuny i rozmazani kibice.
Anna WielgoszMarcin Golba/NurPhotoAFP
Anna Wielgosz
Anna WielgoszANDRE WEENING/ Orange Pictures/ DPPI via AFPAFP