Rekord za rekordem. Polki wskoczyły na wyższy poziom na mistrzostwach świata
To były bardzo udane starty Anny Wielgosz i Margarity Koczanowej w eliminacjach biegu na 800 metrów lekkoatletycznych mistrzostwach świata. Obie nasze zawodniczki pobiły rekordy życiowe. Szkoda, że tylko jedną z nich zobaczymy w piątkowym półfinale (19 września, godz. 14.01).

W skrócie
- Anna Wielgosz i Margarita Koczanowa pobiły rekordy życiowe w eliminacjach biegu na 800 metrów podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata.
- Do półfinału awansowała tylko Anna Wielgosz, mimo że obie Polki osiągnęły dobre wyniki.
- Margarita Koczanowa była zadowolona z pobicia życiówki, choć do awansu zabrakło jej jedynie 0,05 sekundy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Anna Wielgosz ma za sobą bardzo udany rok. Zimą została halową mistrzynią Europy, a potem wystąpiła w finale halowych mistrzostw świata. Kilka razy poprawiała rekord życiowy.
Choć na miesiąc przed lekkoatletycznymi mistrzostwami świata w Tokio przytrafiła się jej wpadka w Silesia Memoriale Kamili Skolimowskiej, który jest zaliczany do Diamentowej Ligi, to jednak do Japonii przyjechała w życiowej formie.
Anna Wielgosz nie spanikowała i powalczy o finał
Pewnie awansowała do półfinału ze swojej serii eliminacyjnej, w której zajęła trzecie miejsce, po bardzo dobrej końcówce. Na mecie okazało się, że o 0,06 sek. pobiła rekord życiowy, który teraz wynosi 1.58,63 sek.
Najważniejsze, że Polka nie spanikowała, kiedy tuż przed nią doszło do kraksy. Nie wybiło ją to aż tak bardzo z rytmu i mogła kontynuować bieg.
Zaczęłam go spokojnie, bo taki mam plan na bieganie w tym roku. Muszę jeszcze trochę popracować, bym mogła mocniej zaczynać biegi. Musiałam być bardzo opanowana i patrzeć, co się dzieje, bo - jak widać było - działo się wiele. Nie spanikowałam jednak w tej trudnej sytuacji. Było blisko rozpaczy, kiedy poczułam, że ktoś się wywraca. Poczułam się trochę zagrożona. Opanowałam emocje i na końcu pokazałam, że jestem w dobrej formie
- Awans do półfinału jest dla mnie budujący, bo mój wynik nie był nawet 30. na świecie, a w półfinale są 24 zawodniczki. Przeskoczyłam zatem poziom więcej, ale chcę pokazać się z jeszcze lepszej strony. Czuję się bardzo dobrze po tym biegu, a przecież pobiłam rekord życiowy - dodała.
Polka do półfinałów awansowała z dziewiątym czasem.
Nie ma awansu, ale jest radość z rekordu życiowego Margarity Koczanowej
Z bardzo dobrej strony pokazała się Margarita Koczanowa. Ona miała 16. wynik eliminacji, ale nie awansowała do półfinału. Pobiła rekord życiowy - 1.59,37 sek., ale do awansu zabrało zaledwie 0,05 sek. Mimo tego była jednak bardzo zadowolona.
- Na takich imprezach powinno się bić rekordy życiowe i to zrobiłam. Jestem bardzo zadowolona, choć tak niewiele zabrakło do awansu. Marzyłam o półfinale, ale wiedziałam też, że jeśli to się nie uda, ale pobiję rekord życiowy, to będę bardzo szczęśliwa. Nie miałam udanego startu w ostatnich mistrzostwach Polski, a jednak Polski Związek Lekkiej Atletyki wierzył we mnie i postawił na mnie, a ja wracam z rekordem życiowym, o jakim nawet nie mogłam marzyć pięć miesięcy temu. To jest coś pięknego - mówiła Koczanowa.
Pokazałam, że wyniki nie biegają. Dołączyłam do światowej elity. W końcu zaczęłam biegać z otwartą głową
Najszybsza w eliminacjach była Kenijka Lilian Odira - 1.57,86 sek. Wśród rywalek Polki są trzy biegaczki, które zeszły już w tym sezonie poniżej 1.57 - liderka światowych tabel Brytyjka Keely Hodgkinson, Botswanka Oratile Nowe i Francuzka Anais Bourgoin.
Z Tokio - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:








![WTA Rzym: Kiedy i o której Iga Świątek gra z Naomi Osaką? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MRJ76G7MJUOS2-C401.webp)




