Rekord mistrzostw w biegu Polek, Bukowiecka finiszowała. Kapitalna zmiana
Wciąż bez medalu na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio pozostaje reprezentacja Polski. Najlepiej było w sztafecie mieszanej 4x400 metrów. Wtedy "Biało-Czerwoni" zajęli czwartą lokatę ze stratą dwóch setnych. O poprawę tego wyniku w rywalizacji 4x400 m powalczyć chciały powalczyć nasze reprezentantki. Ostatecznie po bardzo dobrym biegu z czasem 3.22.91 zajęły 5. miejsce.

Zdecydowanie nie po myśli polskich lekkoatletów toczą się mistrzostwa świata w Tokio. Przed ostatnim, dziewiątym dniem "Biało-Czerwoni" nie mieli żadnego medalu. Najlepszym wynikiem było czwarte miejsce osiągnięte w rywalizacji sztafety mieszanej 4x400 metrów. Wówczas do podium zabrakło zaledwie dwie setne sekundy.
Z każdym kolejnym dniem lepiej nie było. Okazji do medalu wciąż ubywało. Jedną z nich były nasze reprezentantki w sztafecie 4x400 metrów. W składzie Anna Gryc, Alicja Wrona-Kutrzepa, Aleksandra Formella i Natalia Bukowiecka w biegu półfinałowym pobiegły 3:24.39 i zajęły trzecie miejsce, dzięki czemu awansowały do wielkiego finału z siódmym czasem.
W finale doszło do małej zmiany. Formellę zastąpiła niedysponowana w sobotę, Justyna Święty-Ersetic. Polki mogły się pokusić o małą sensację. Wielkimi faworytkami były Amerykanki i Jamajki. W końcu w eliminacjach uzyskały odpowiednio 3:22.53 i 3:22.77, Swoją wyśmienitą formę potwierdziły także w finale.
Polki biegły po swoje, kapitalna Bukowiecka
Rywalizacja toczyła się w wielkiej ulewie. Wydawać się mogło, że najwięcej wody jest na torach wewnętrznych. To były złe wieści dla Polek, bowiem startowały z czwartego. Zmagania rozpoczęła Anna Gryc. Zaliczyła niezły start i starała się dogonić Amerykankę z sąsiedniego toru.
Do strefy zmian przybiegła jako szósta. Wrona-Kutrzepa starała się nadrabiać. Bieg prowadziły Amerykanki, które miały około 10 metrów przewagi. Polki walczyły o piątą lokatę. Wtedy sprawy w swoje ręce wzięła Justyna Święty-Ersetic. Prowadziła grupę pościgową za czołową czwórką i delikatnie się zbliżyła. Sił nie starczyło jednak na cały dystans.
Na finiszu wyprzedzić ją próbowała Włoszka, lecz nieskutecznie Polka przekazała pałeczkę do Bukowieckiej na piątym miejscu. Ta odskoczyła od rywalek z dalszych pozycji i znacznie zbliżyła się do czwartych Belgijek. Mimo fantastycznego biegu brązowej medalistki igrzysk olimpijskich w Paryżu dobiegła na piątym miejscu z wynikiem 3:22.91. Do Belgijek zabrakło niecałe osiem dziesiątych.
Złoto z rekordem mistrzostw zgarnęły Amerykanki (3.16.61) . Drugie były Jamajki (3.19.25), a podium uzupełniły Holenderki (3.20.18).













![Hurkacz z przytupem rozpoczął turniej : Top akcje w meczu z Rublowem [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXO294BBL1F1T-C401.webp)
