Porażka Polaka, którą widział cały świat. Teraz tłumaczy się ze "spaceru"

Zmęczony lekkoatleta w stroju reprezentacji Polski opuszcza bieżnię po zakończonym biegu, w tle fragment stadionu lekkoatletycznego i linia mety.
Filip Rak niczym chodziarz przekroczył linię mety w biegu na 1500 metrów w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w TokioAdam Warżawa/PAP/Tomasz Kalemba/Interia.plINTERIA.PL
Anna Wielgosz mistrzynią Europy. „Kosztowało mnie to bardzo dużo cierpliwości”. WIDEOPZLAmateriały prasowe

Filip Rak wyjaśnił, dlaczego nagle stanął w biegu na 1500 metrów

W pewnym momencie wybiłem się z rytmu. Oni uciekli, a ja zostałem z tyłu. Jeszcze gdzieś zahaczyłem nogą i zaciągnął się jakby hamulec. Zwolniłem, bo przede mną było już ośmiu zawodników, a awansowało sześciu. Uznałem, że nie ma znaczenia, który dobiegnę, skoro i tak nie wystąpię w półfinale
tłumaczył Rak.

Zobacz również:

Grupa biegaczy rywalizujących podczas zawodów lekkoatletycznych na stadionie, widoczne numery na koszulkach i stroje reprezentujące różne kraje.
Filip RakAdam WarżawaPAP
Sportowiec w stroju reprezentacyjnym Norwegii patrzący w górę z lekkim wyrazem skupienia na twarzy, w tle rozmyta publiczność.
Jakob IngebrigtsenJEWEL SAMADAFP
Lekkoatleta w stroju reprezentacji Polski z napisami sponsorów i herbem narodowym, w trakcie zawodów sportowych, na tle rozmytego stadionu.
Filip RakAdam WarżawaPAP