W skrócie
- Katarzyna Zdziebło zajęła piąte miejsce w chodzie na 35 km podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Tokio, potwierdzając przynależność do światowej czołówki.
- Konrad Bukowiecki dzięki protestowi awansował do finału pchnięcia kulą, a polska sztafeta mieszana 4x400 m wywalczyła bezpośredni awans do finału po dyskwalifikacji Kenii.
- Daria Zabawska odpadła w eliminacjach rzutu dyskiem, nie zbliżając się do swojego najlepszego rezultatu w sezonie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pierwsze medale rozdane zostały w chodzie na 35 kilometrów mężczyzn, a chwilę potem na tym samym dystansie u kobiet. Zarówno panie, jak i panowie razem wystartowali, ale wiadomo, że mężczyźni szybciej zameldowali się na mecie.
Tak, jak się można było spodziewać, byliśmy świadkami niesamowitych zwrotów sytuacji. Wszystko przez kary, ale też przez trudne warunki.
Jaką formę przywiozła do Tokio Natalia Bukowiecka? Trener nie ma wątpliwości
Katarzyna Zdziebło znowu w gronie najlepszych
Na trasie było duszno i wilgotno. Nie wszyscy potrafili sobie poradzić z tymi warunkami. Dochodziło do dramatycznych scen. Niektórzy nie byli w stanie sami opuścić trasy, inni walczyli z organizmem, jak choćby Japończyk Masatora Kawano, który walczył o medal. Nie wszyscy wytrzymali narzucone tempo.
Z bardzo dobrej strony pokazała się Katarzyna Zdziebło. Nasza była medalistka mistrzostw świata nie szarżowała. Rozpoczęła rywalizację spokojnie i sukcesywnie się przesuwała. Ostatecznie na mecie zameldowała się na piątej pozycji, a tym samym potwierdziła powrót do światowej czołówki. Agnieszka Ellward doszła na 25. pozycji. Mistrzynią świata została Hiszpanka Maria Perez, która wygrała z dużą przewagą nad rywalkami. Ona broniła tytułu z Budapesztu.
U panów liczyliśmy na dobry występ Mahera Ben Hlimy, który w mistrzostwach świata w polskich barwach. 36-latek ukończył rywalizację na dziesiątej pozycji. Mistrzem świata po raz pierwszy w karierze został Kanadyjczyk Evan Dunfee.
To była ostatnia rywalizacja w historii na 35 km w chodzie.
Protest Konrada Bukowieckiego, Polak wydarł sobie finał
Olbrzymie emocje towarzyszyły eliminacjom pchnięcia kulą z udziałem Konrada Bukowieckiego. Polak wystąpił w nich jednej z głównych ról. Po raz pierwszy od sześciu lat awansował do finału MŚ, ale by to osiągnąć, musiał złożyć protest.
Wieczorem miejscowego czas (godz. 21.10), a o godz. 14.10 w Polsce rozpocznie się finał MŚ z udziałem 28-latka.
Sztafeta mieszana powalczy o medal MŚ. Natalia Bukowiecka wraca na finał
Chwilę później (godz. 15.20) w finale MŚ pobiegnie jego żona - Natalia Bukowiecka. Po tym, jak polska sztafeta mieszana 4x400 metrów, biegnąca w składzie: Maksymilian Szwed, Justyna Święty-Ersetic, Kajetan Duszyński i Anna Gryc, awansowała do finału, nasza medalistka olimpijska w biegu na 400 m ma zająć miejsce jednej z naszych zawodniczek w finale. Polacy to liderzy światowych tabel. Swoje zadanie wykonali i uzyskali bezpośredni awans do medalowej batalii, choć dopiero po dyskwalifikacji Kenii.
Jedyna polska wpadka
Na eliminacjach rzutu dyskiem udział w MŚ zakończyła Daria Zabawska. Polka, która trenuje z Robertem Urbankiem, w tym sezonie rzucała dość regularnie poza granicę 60 metrów, ale w Tokio nawet nie zbliżyła się do niej. W najlepszej próbie uzyskała 57,78 m. To było zdecydowanie za mało, by znaleźć się w finale.
Z Tokio - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:















