W skrócie
- Jakub Szymański jest dużą nadzieją polskiej lekkoatletyki, szczególnie na 110 metrów przez płotki, gdzie dzieli rekord Polski z Damianem Czykierem.
- Jego największe sukcesy to tytuł halowego mistrza Europy na 60 m ppł i jeden z najlepszych czasów na świecie, mimo że na stadionie nie osiągnął jeszcze dużych sukcesów.
- Przed nadchodzącymi mistrzostwami świata w Tokio Szymański poprawia swoje wyniki i jest gotowy na szybkie bieganie, choć zdradza, że musi jeszcze dopracować technikę zejścia z płotka, nad czym intensywnie pracuje.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jakub Szymański to halowy mistrz (2025) i wicemistrz Europy (2023) w biegu na 60 metrów przez płotki. Do niego należy jeden z najlepszych czasów w historii na świecie w tej konkurencji - 7,39 sek. To 15. wynik w tabelach. W Europie szybciej od niego biegał tylko legendarny Walijczyk Colin Jackson - 7,30 sek., co pokazuje z jak wielkim talentem mamy do czynienia w Polsce.
23-latek nie potrafi jednak przełożyć tego, co potrafi na starty na stadionie. Na razie nie dotarł jeszcze do żadnego finału wielkiej imprezy. Częściej musiał przełykać gorycz porażki. Być może przełamanie przyjdzie w Tokio w czasie lekkoatletycznych mistrzostw świata (13-21 września).
Ten start zasiał ziarno niepokoju u naszej mistrzyni. Cenna lekcja ze łzami w tle
Jakub Szymański błysnął przed mistrzostwami świata
Tego lata Szymański najszybciej pobiegł w Silesia Memoriale Kamili Skolimowskiej, który jest zaliczany do cyklu Diamentowej Ligi. Uzyskał czas 13,28 sek. Zbliżył się zatem bardzo do własnego rekordu Polski. To wystarczyło do zajęcia siódmego miejsca w znakomitej obsadzie. Ten start pokazał, że forma Szymańskiego rośnie przed światowym czempionatem.
W tym biegu zaskoczyło to, co chciałem. Ja jednak co bieg, niestety, muszę szukać tego, by było najlepiej. Nie biegam zatem na maksa. Nie mogę jednak tego robić, bo znowu bym się pogubił i biegałbym w okolicach 13,5 sek. Robię jednak, co mogę i powoli stabilizuję się na coraz wyższym poziomie
- Na dobiegu mogę zyskać około 0,03 sek., a na lepszym zejściu z płotka 0,02-0,05 sek. Jak się zrobi złe zejście, to cała siła idzie do góry zamiast do przodu. Łatwo to można zrobić, ale też łatwo o tym mówić. To jednak był mój najlepszy bieg w sezonie - analizował.
Gotowy na bardzo szybkie bieganie
Z tej analizy wynika jednak, że jeśli Szymański pobiegnie perfekcyjnie technicznie, to naprawdę stać go nie na szybkie, a bardzo szybkie bieganie.
Wiem, że jestem na dobrej drodze. W ubiegłym sezonie nie istniałem, jeśli chodzi o wyniki treningowe, a jednak pobiegłem rekord Polski. Wiem, że trzeba biegać poniżej 13,20 sek., bo to daje finał każdej imprezy. Trzeba to jednak biegać regularnie. Najlepiej mieć podłogę w granicach 13,2 - 13,3 sek. Wtedy jest super
- Jestem gotowy na szybkie bieganie. W ubiegłym sezonie biegałem częściej w okolicach 13,4 z wyłączeniem biegu na rekord Polski i 13,31 sek. W tym sezonie w Berlinie pobiegłem 13,37 sek. z dużym błędem, a potem w Chorzowie 13,28 sek. Pełno było biegów w czasie 13,3 - 13,4 sek. Moja podłoga zatem się przesuwa. I to mnie zadowala. Z tego mogą być wystrzały, a nim większy zaliczę, to podłoga będzie mi się obniżać. I wtedy będę zmierzał ku bieganiu w 13,3 sek - dodał.
Problem z zejściem z płotka u Szymańskiego, to jeszcze pozostałość po tym, jak skakał wzwyż.
- Przez to robię samolot nad płotkiem, zamiast się w niego wpychać - objaśnił.
23-latek z roku na rok buduje się mentalnie. Na treningach zdarza mu się biegać szybciej od rekordu Polski, a zatem jest nadzieja na to, że w Tokio może być naprawdę przyjemnie.
Zobacz również:











![Panthers Wrocław z triumfem w Niemczech. Wielki finał jest ich [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N8HSE1IGRG1PK-C401.webp)
![Dominacja Vikings nad Warriors. Oto pierwsi finaliści Gold Bowl [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N8HQS2PF2YPOB-C401.webp)

