Pia Skrzyszowska była druga w swoim biegu eliminacyjnym na 100 metrów przez płotki w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio. Polka przegrała w nim tylko z Amerykanką Grace Stark - 12,46 sek. To trzecia zawodniczka na tegorocznych listach światowych.
Czas Polki - 12,51 sek. - dał jej czwarte miejsce w całej stawce. Szybsze od niej w eliminacjach były jeszcze tylko Jamajka Danielle Williams - 12,40 sek. i Nadine Visser - 12,48 sek.
Sensacyjna noc w Tokio, aż trudno w to uwierzyć. 40-letnia Polka pokazała moc
Pia Skrzyszowska przygotowała wielką formę na MŚ
Tak szybka Skrzyszowska oznacza tylko jedno. Wielkie emocje w poniedziałek (15 września), kiedy rozgrywane będą półfinały i finały.
Zapowiadałam, że przygotuję formę na mistrzostwa świata i pokazałam to już w eliminacjach. Jak miało być, tak jest. Na treningach, jak wspominałam, biegałam na równym poziomie z Nadine Visser. Nie wyciągniecie jednak nic ode mnie. Nie będę nic obiecywała. Mam najlepszy wynik w sezonie i wiem, że mogę pobiec jeszcze szybciej. W eliminacjach towarzyszył mi jeszcze lekki stres, ale często tak mam. On mnie motywuje, ale delikatnie paraliżuje
Polka - tak się wydawało - zaspała nieco na starcie, a zatem czas mógłby być jeszcze lepszy.
- Nie widziałam tego biegu. Czułam, że ten początek mógł być lepszy w moim wykonaniu. Pewnie mój trener, a prywatnie tata powie mi, że nie był to udany bieg od strony technicznej. Jest zatem co poprawiać. Obym zdążyła do półfinału - powiedziała była mistrzyni Europy.
Rekord Polski może być zagrożony
- Jestem gotowa na rekord życiowy (ten wynosi 12,37 sek. - przyp. TK), ale nie nastawiam się w Tokio na wynik. Dla mnie liczy się miejsce. Pewnie, że gdybym zrobiła życiówkę, to łatwiej byłoby mi walczyć o miejsce w finale - dodała.
Wydaje się zatem, że zagrożony może być rekord Polski Grażyny Rabsztyn - 12,36 sek. - 1980 roku.
Niestety z rywalizacji płotkarek odpadła młodzieżowa mistrzyni Europy Alicja Sielska, która w ostatniej chwili wywalczyła przepustkę na MŚ. Polka uzyskała czas 12,99 sek., a do awansu trzeba było biegać 0,03 sek. szybciej.
Z Tokio - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:














