Nie ma co ukrywać - był niepokój o pierwszy start Ewy Swobody w Tokio. Już pierwszego dnia zmagań, w sesji wieczornej, na wypełnionym stadionie.
A najlepsza Polka w sprintach krótkich miała sezon taki, jakiego nigdy jeszcze w karierze nie doświadczyła. Zimą startowała bardzo długo, biegała jeszcze w marcu w halowych mistrzostwach Europy w Apeldoorn i tych światowych w Nankinie. Bardzo późno wróciła zaś do biegania latem, dopiero w ostatnich dniach czerwca w Madrycie, w drużynowych mistrzostwach Europy. Później znów jej nie było, w sierpniu pokazała się w Białymstoku i Chorzowie, tam uzyskała już 11.08 s. I... doznała kontuzji, wycofała się z mistrzostw Polski.
Stąd tak duży był też i jej stres, o którym później mówiła. Z każdego z biegów eliminacyjnych tylko trzy najlepsze uzyskiwały promocję, kolejne trzy z siedmiu rywalizacji mogły to uzyskać z czasem. Polka miała zaś w serii Jamajkę Tinę Clayton i Brytyjkę Dinę Asher-Smith. Trudno się było spodziewać, by w tak niepewnej formie byłą w stanie z nimi powalczyć. A jeszcze dolosowano tu Nigeryjkę Rosemary Chukwumę, z lepszymi wynikami w tym sezonie.
Mistrzostwa świata w Tokio. Pierwszy start Ewy Swobody w Japonii. Celem awans do półfinału
Swoboda jednak spisała się na medal, wypełniła swoje zadanie. Dobrze ruszyła, cały czas była w ścisłej czołówce, ale początkowo za Belgijką Rani Rosius - ta świetnie wyszła z bloków. Oczywiście dwie faworytki były z przodu, ale ona utrzymała na końcu przewagę nad 2-3 rywalkami.
Clayton uzyskała 11.01 s, Asher-Smith 11.07 s, Swoboda - 11.18 s. Dziś to wystarczyło, w półfinale nie ma jednak szans, by dało awans. Czwartą Rosius wyprzedziła o siedem setnych.

- Nigdy się chyba tak nie stresowałam. Dawno nie biegałam w zawodach, był mały uraz, bałam się, że nie wejdę do tego półfinału. Ale weszłam. No i jest fajnie - mówiła wzruszona Polka na mecie w TVP Sport. I podkreślała, że bała się reakcji kontuzjowanej nogi, że ją "pociągnie".
Na szczęście zdrowie dopisało, w niedzielę Ewa pobiegnie w półfinale. Można się spodziewać, że aby znaleźć się w najlepszej ósemce, trzeba będzie uzyskać czas w okolicach 11 sekund.











