Są historie, których nie da się przewidzieć czy później powtórzyć. Tego, że w finale o złocie może decydować jedna tysięczna, a o tyle Nadine Visser wyprzedziła Pię Skrzyszowską w finale 100 m przez płotki. Wcześniej w różnych nastrojach bieżnię opuszczali dwaj polacy: Maksymilian Szwed i Dominik Kopeć. Obaj siedzieli na "gorących krzesłach", czekali na wyniki rywali, którzy mogli ich wyrzucić z finałów. Kopeć stracił to miejsce, o dwie setne. A Szwed utrzymał, o pięć setnych.
A później zdarzyło się coś niewyobrażalnego - zawodnik, który okazał się lepszy od Polaka - Louie Hinchliffe- doznał kontuzji, zrezygnował z występu. Jego miejsce zajął właśnie Kopeć, dziewiąty w eliminacjach. Wcześniej był smutny, przeżywał brak awansu.
- Nie dałem dzisiaj z siebie tego, co bym chciał dać. Taki jest sport, trzeba było być w pierwszej dwójce - mówił po tym biegu pogodzony z faktem, że nie będzie dla niego miejsce wśród ośmiu najlepszych na kontynencie. A powinno być, skoro Owen Ansah prawdopodobnie zostanie zawieszony, a wówczas straci swój wynik. Wywalczył zaś... brąz. Niemiec nie poddał się kontroli antydopingowej, związek nie zgłosił go do sztafet. Jak to się skończy, przekonamy się pewnie wkrótce.
Mistrzostwa Europy. Finał najszybszych ludzi na kontynencie. W ósemce Dominik Kopeć
- Niestety, nie zdązyłem zrobić rozgrzewki. Do tej pory nie wiem, jak się tu znalazłem. I nie wiem, kto zrezygnował i z jakiego powodu. Poszedł do call roomu i dowiedziałem się, że biegnę finał - mówił po biegu Dominik Kopeć w TVP Sport.
Pobiegł więc... z marszu, bez większego przygotowania. Także i koncentracji. Nie było w tym finale porywającego poziomu, w połowie dystansu kontuzji doznał mistrz olimpijski z Tokio Lamont Marcell Jacobs, podobnie skończył Belg Simon Verherstraeten. Obaj dotruchtali do mety, to może być problem dla ich sztafet.

Kopeć zaś walczył do końca, finiszował piąty, z czasem - 10.29 s. Był pierwszym Polakiem w finale od 2006 roku i występu w finale Dariusza Kucia, wtedy szóstego. A wyżej był po raz ostatni... Marian Woronin, w 1982 roku. Wtedy, w Atenach, miał czas 10.28 s, o tysięczne wygrał brąz z Brytyjczykiem Sharpem.
Mistrzem Europy został Romell Glave (10.09 s), srebro dla Jeremiaha Azu (10.16 s), brąz dla Ansaha (10.19 s). Przy czym za kilka dni sytuacja może ulec zmianie - w przypadku Niemca.
- Ten bieg wyglądał dużo lepiej. Znów zabrakło na końcówce, ale piąte miejsce to piąte miejsce. Bardzo się cieszę - mówił Kopeć w TVP Sport.
- 1. Romell Glave (Wielka Brytania) - 10.09 s
- 2. Jeremiah Azu (Wielka Brytania) - 10.16 s
- 3. Owen Ansah (Niemcy) - 10.19 s
- 4. Elvis Afrifa (Holandia) - 10.22 s
- 5. Dominik Kopeć (Polska) - 10.29 s
- 6. Chituru Ali (Włochy) - 10.34 s
- 7. Lamont Marcell Jacobs (Włochy) - 12.26 s
- 8. Simon Verherstraeten (Belgia) - 13.12 s










![Mistrzostwa Europy: Polska przegrywa z Serbią w meczu o brązowy medal [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9CVDUUP1YUB2-C401.webp)


