Olsztynianka w sierpniu ma wręcz nadmiar startów. Ledwie zakończył się udany dla niej globalny czempionat juniorów, a już przed nastolatką kolejny ważny cel w postaci mistrzostw Europy w wydaniu seniorskim. Anastazja Kuś odpuściła indywidualne zmagania i skupia się na sztafecie. Pierwsza ważna misja została wykonana w piątkowe popołudnie, kiedy to "Biało-Czerwone" zameldowały się w wielkim finale na dystansie 4x400.
Anna Gryc, Alicja Wrona-Kutrzepa, Kinga Gacka i Anastazja Kuś uzyskały czas 3.26,92, który dał im przepustkę jako szczęśliwe przegrane. "Było dużo emocji, szczególnie pod koniec. Ta ostatnia zmiana nie była prosta, bo było bardzo tłoczno. Wszystkie dziewczyny walczyły o awans bezpośredni. Udało nam się wejść do finały z małym q. W finale będziemy walczyć o co się tylko da i damy z siebie wszystko" - relacjonowała na gorąco najmłodsza z pań w rozmowie z PAP.
Tylko jeden skok Duplantisa w Birmingham. Szwed zameldował się po kontuzji
Długa podróż dała w kość Anastazji Kuś. Jeszcze nie jest idealnie
Pojawił się rzecz jasna wątek zmęczenia po długiej podróży. Za Olsztynianką wymagające ostatnie dni, bo do Wielkiej Brytanii przyleciała prosto z odległych Stanów Zjednoczonych. Wobec tego wciąż nie czuje się idealnie. "Za mną podróż z drugiego końca świata, która nie zawsze była łatwa. Logistycznie dobrze to ogarnęliśmy, ale nie mam pełnej aklimatyzacji. Przyleciałam tutaj w poniedziałek rano i nadal czuję skutki podróży i trzy mocne biegi w nogach w USA" - dodała.
Sportsmenka nie zamierza jednak tracić optymizmu i już powoli skupia się na nadchodzącym finale. "Dałam z siebie wszystko, ile tylko mogłam, aby sztafeta awansowała" - podsumowała, potwierdzając kibicom, że do Anglii zawitała z myślą, by dać z siebie sto procent. Rywalizację o medale zaplanowano na niedzielę. Skład "Biało-Czerwonych" tego dnia wzmocni Natalia Bukowiecka. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.








![Włosi bez straty seta ze Szwecją na start siatkarskich ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA4QB9E95W5XD-C401.webp)


