Ewa Swoboda miała już srebro w tych mistrzostwach Europy, srebro miała też Pia Skrzyszowska. Dziś dostały okazję do walki o kolejne podium w Birmingham, przy czym Ewa zapracowała na to 10 godzin wcześniej w półfinale, a Pia przyglądała się występowi koleżanek z boku. Kryscina Cimanouska, Weronika Gajosz, Magdalena Stefanowicz i Ewa Swoboda spisały się znakomicie, uzyskały drugi czas w historii polskiej lekkiej atletyki. I pewnie awansowały do wieczornego finału.
Tamten rekord został ustanowiony cztery lata temu, w finale mistrzostw Europy. Po szalonych decyzjach naszego sztabu, który włączył na finał do składu Annę Kiełbasińską i Pię Skrzyszowską. Ta pierwsza biegała już na 400 metrów, miała w dorobku dwa medale. A ta druga została chwilę wcześniej mistrzynią kontynentu w biegu płotkarskim. By pp godzinie świętować srebro w sztafecie. Wtedy lepsze okazały się Niemki, które teraz też byłyby w gronie faworytek. Gdyby nie fakt, że popełniły błąd i odpadły.
A Polki znalazły się na szóstym torze - między rewelacyjnymi w półfinale Włoszkami oraz największym faworytem - Wielką Brytanią.
Mistrzostwa Europy 2026. Polska sztafeta kobieca 4x100 metrów wystąpiła w finale
Skrzyszowska zastąpiła na drugiej zmianie Wiktorię Gajosz. Zaczęła znów Cimanuska, goniła Dinę Asher-Smith, która dziś mogła wyrównać medalowy dorobek Ireny Szewińskiej.
Było dobrze, było świetnie. Swoboda znalazła się przed Włoszką, walczyła o srebro. Wielka Brytania, z Amy Hunt, była poza zasięgiem wszystkich.
Ewa nie dała jednak rady Szwajcarce, Salome Kora dobiegła do mety o trzy setne szybciej. Mimo że Polka na 15-20 metrów przed kreską znalazła się przed nią. A zazwyczaj takich okazji już nie wypuszczała. Zawodniczka, która była siódmą bobsleistką świata w dwójkach w tegorocznych igrzyskach we Włoszech, zapewniła Szwajcarii srebro.
43.15 s - to finałowy wynik Polek. Znacznie gorszy niż 10 godzin wcześniej. Nie miało to jednak znaczenia.
Złoto dla Brytyjek - z najlepszym czasem w Europie w 2026 roku, 42.05 s..
- Jak zobaczyłam moją zmianę, to stwierdziłam, że musze biec do Magdy jak najszybciej. Nie wiedziałam po zmianie, które jesteśmy. Dobry układ sztafety - mówiła Pia w TVP Sport. - Dałam z siebie wszystko. Trochę żałuję walki ze Szwajcarką, ale ważne, że z Włoszką wygrałam. A końcówka, no cóż, mogła się już skończyć ta setka. Jestem dumna ze wszystkich - stwierdziła Ewa Swoboda.
- 1. Wielka Brytania - 42.05 s
- 2. Szwajcaria - 43.12 s
- 3. Polska - 43.15 s
- 4. Włochy - 43.21 s
- 5. Belgia - 43.31 s
- 6. Węgry - 43.33 s
- 7. Irlandia - 44.18 s
- Portugalia nie ukończyła














