Ogromnymi emocjami zakończył się dla Polaków drugi dzień tegorocznych mistrzostw Europy w Birmingham. W poniedziałek fetowaliśmy srebrny medal Ewy Swobody na 100 metrów. We wtorek przyszła pora na zmagania Pii Skrzyszowskiej w konkurencji 100 metrów przez płotki.
Wtorkowe zmagania rozpoczęły się od półfinałów. W nim Polka uzyskała najlepszy czas ze wszystkich zawodniczek, co stawiało ją w bardzo dobrym położeniu przed batalią o medale mistrzostw Europy.
Skrzyszowska od samego początku trzymała się w ścisłej czołówce, a ostateczną walkę o złoty medal stoczyła z Holenderką Nadine Visser. Obie biegaczki wbiegły na metę praktycznie w tym samym momencie. O ostatecznym wyniku rozstrzygnął pomiar fotokomórki. Po chwili oczekiwania wskazano na triumf Holenderki. O wszystkim zadecydowało zaledwie jedna tysięczna sekundy różnicy.
Taki sam czas Pii i Visser w finale. Jedna tysięczna zdecydowała o złocie
Jedna tysięczna dzieliła Skrzyszowską od medalu. Tuż po biegu Polka nie ukrywała radości
Dla Skrzyszowskiej był to już czwarty medal wywalczony na mistrzostwach Europy. Polka zaczęła w Monachium w 2022 roku od złota wywalczonego indywidualnie na 100 metrów przez płotki oraz srebra w sztafecie 4x100 metrów. Dwa lata później w Rzymie Skrzyszowska zdobyła brąz.
Tuż po biegu Pia Skrzyszowska stanęła przed kamerami TVP. Pomimo minimalnej porażki 25-latka nie była rozczarowana, wprost pokazując zadowolenie ze swojego występu na tegorocznych mistrzostwach Europy.
- Indywidualnie nie miałam jeszcze srebra. W płotkach mam komplet - złoto, brąz, srebro. Chociaż ta tysięczna troszeczkę gorzko smakuje, bo i na hali i teraz przegrałam tysięcznymi z Nadine. Oczywiście to jest moja bardzo dobra koleżanka, więc nie mam jej tego za złe. Ale oczywiście chciałam wyrwać to złoto - skomentowała na gorąca Skrzyszowska.
- Bardzo dobrze się czuję. Pozbyłam się błędów, które robiłam rok temu. Jestem przygotowana i fizycznie i mentalnie. Przed eliminacjami byłam bardzo zestresowana, ale kamień spadł mi z serca jak już przeszłam półfinał. Później w finale już fokus i walczę o ten medal, wiedziałam, że to nie będzie łatwe, ale jak już przekroczyłam linię mety to się po prostu ucieszyłam, że ponownie stanę na podium mistrzostw Europy. Duma - dodała po chwili Skrzyszowska nie ukrywająca zadowolenia z efektów wtorkowego finału.
Niewykluczone, że nie był to ostatni start Skrzyszowskiej na tegorocznym czempionacie w Birmingham. W odwodzie pozostaje jeszcze start w sztafecie 4x100 metrów. I to właśnie o udział w tej konkurencji wicemistrzynię Europy zapytał dziennikarz TVP Aleksander Dzięciołowski.
- Nie mam pojęcia. Muszę porozmawiać z trenerem od sztafety, bo zostawiliśmy rozmowę na po moim indywidualnym starcie. Oczywiście chciałabym biegać. Nie wiem czy biegam, nie wiem na której zmianie, więc wszystko będzie na dniach ustalane - zdradziła Skrzyszowska.











