Cztery medale do tej pory na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy wywalczyli reprezentanci Polski. Do tego grona w sobotni wieczór może dołączyć m.in. Maria Żodzik, czyli niedawna srebrna medalistka mistrzostw świata. Nasza zawodniczka bez problemu zakwalifikowała się do 15-osobowego finału i w sobotę wieczorem przystąpi do walki o kolejny polski krążek.
Niestety całe przygotowania do imprezy docelowej nie były zbyt łatwe. Wszystko ze względu na bardzo niebezpieczny upadek naszej reprezentantki. Całe zdarzenie miało miejsce w Londynie przy okazji ostatniego mitingu Diamentowej Ligi przed wspomnianymi ME.
I mimo że upadek miał miejsce miesiąc temu, to zainteresowana o starcie w najważniejszej imprezie sezonu podjęła decyzję stosunkowo późno, bowiem dopiero w minioną środę. Co ciekawe, nagranie ze wspomnianego upadku upubliczniono dopiero w sobotę - na godziny przed startem reprezentantki Polski.
Brutalne skutki upadku Polki. "Jest już lepiej"
Wspomniany upadek spowodował uraz kręgosłupa, a wszystko za sprawą fatalnie ustawionego materaca. Wydaje się, że śmiało odpowiedzialnością za to zdarzenie można obarczyć organizatorów, którzy fatalnie ustawili materac. I znacznie przyczynili się do pechowego upadku.
Całe szczęście nasza zawodniczka ma się już znacznie lepiej, co sama potwierdziła po kwalifikacjach do wielkiego finału. Zdradziła wówczas, że skutków wspomnianego incydentu już nie odczuwa, a czwartkowe skoki tylko dodały jej pewności siebie. - Na szczęście teraz jest już lepiej, nie odczuwam skutków upadku w Londynie. Tymi skokami tutaj dodałam sobie pewności - powiedziała cytowana przez PZLA Żodzik.
Sobotnia sesja wieczorna ME w lekkoatletyce rozpocznie się o godz. 20:45. Start Marii Żodzik natomiast zaplanowany jest na godz. 21:07. Relację tekstową "na żywo" z całych zmagań będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.














