Wydawało się, że zaledwie 0.02 s zabraknie polskiej sztafecie mężczyzn 4x400 m do awansu do finału mistrzostw Europy w Birmingham. "Biało-Czerwoni" zajęli bowiem 9. miejsce, pierwsze niedające promocji.
Doszło jednak do zwrotu akcji, który sprawił, że Remigiusz Zazula, Wiktor Wróbel, Marcin Karolewski oraz Kajetan Duszyński jednak mogą przygotowywać się do biegu finałowego. Wszystko przez dyskwalifikację Francuzów.
Polacy poznali decyzję przed kamerą TVP Sport, dzięki czemu kibice mieli okazję zobaczyć ich reakcję na gorąco.
Polacy jednak z awansem do finału ME. Tak zareagowali, gdy się dowiedzieli
Początkowo miny Zazuli, Wróbla, Karolewskiego i Duszyńskiego były nietęgie. Wyrażały rozczarowanie brakiem awansu do finału biegu 4x400 m.
"Tutaj była niesamowita walka, bardzo duża konkurencja i cały czas wiara w to, że możemy się zakwalifikować. (...) W trakcie biegu było bardzo ciasno. No cóż, bardzo gorzki smak tego biegu. Bardzo chcieliśmy być w finale, ale stawka jest, jaka jest, i trzeba się z tym pogodzić" - mówił Duszyński.
Pokazaliśmy walkę. Niestety, nieskutecznie. (...) Na pewno pokazaliśmy, że bardzo chcemy, ale efekt jest właśnie taki...
"Zmieniło się coś! Mamy duże Q" - krzyknął za moment, patrząc w ekran z wynikami. Wtedy okazało się, że Polacy jednak wystąpią w finale, w miejsce zdyskwalifikowanej sztafety francuskiej.
Lekkoatleci nie kryli radości, od razu pojawiły się uśmiechy. "Nie wierzę w to" - mówił Duszyński. "Jednak skutecznie" - cieszył się Karolewski. "Super, udało się" - dorzucał Wróbel.
Głos zabrał także Zazula, który pobiegał na pierwszej zmianie niejako zamiast Maksymiliana Szweda. Jak pokazał czas, z zadania wywiązał się świetnie.
"Jeszcze przed chwilą miałem mówić, że jest mi przykro, ale po tej zmianie bardzo się cieszę. Myślę, że dałem sobie radę. Jednak jestem już trochę wybiegany na tej pierwszej zmianie. Miałem trochę występów w sztafetach klubowych i parę razy w kadrze" - podzielił się wrażeniami.
Finał męskiej sztafety 4x400 metrów z udziałem reprezentacji Polski planowany jest na niedzielę 16 sierpnia na godzinę 22.48.










