28 czerwca minie 10 lat od chwili, gdy po powrocie z Rio de Janeiro, Anita Włodarczyk ustanowiła swój rekord świata - 82.98 m. Wcześniej pobiła go już w Brazylii. zgarnęła swoje pierwsze olimpijskie złoto. Pierwsze, bo dopiero dwa miesiące później wyszło na jaw, że Tatiana Łysienko pokonała w 2012 roku Polkę w Londynie na dopingu. I to Anita w końcu odebrała odpowiedni medal za tamten konkurs. Wtedy, latem 2016 roku, Polka najpierw poprawiła ten rekord w Brazylii (82.29 m), później w Memoriale Kamili Skolimowskiej, wtedy rozgrywanym w Warszawie.
Wtedy na Polkę nie było mocnych, miała najlepszy okres w całej karierze, w wieku 31 lat. Dziś do tego wieku dobijają jej najgroźniejsze rywalki w Europie, m.in. Finka Krista Tervo (rocznik 1997). Anita zaś pozostaje fenomenem, mając skończone 41 lat wciąż jest wśród najlepszych. I nie tylko uzupełnia stawkę, ale chce walczyć o medale.
Tych złotych z mistrzostw Europy ma cztery, dwa lata temu na Stadio Olimpico w Rzymie wywalczyła brąz. Miesiąc temu w Madrycie uzyskała rewelacyjne 75.01 m - wynik, z którym mogłaby teraz spokojnie myśleć o medalu. A później przyszły słabsze wyniki w Bańskiej Bystrzycy (69.60 m), mistrzostwach Polski w Białymstoku (71.25 m) i teraz wymęczony awans w eliminacjach (68.70 m). Nasza mistrzyni miała tego świadomość, ale z drugiej strony - jak mało kto potrafi mobilizować się na finały. W przeciwieństwie np. do obu Finek otwierających europejskie listy w tym roku: Tervo i Sliji Kosonen.
Niemniej to one pozostawały, zdaniem bukmacherów, faworytkami do tytułu.
W stawce dwunastu zawodniczek była jeszcze druga Polka - Aleksandra Śmiech. Z rekordem życiowym 71.14 m i tegorocznym 70.84 m. Dla niej sukcesem byłby już sam awans do wąskiego finału.
Mistrzostwa Europy 2026. Dwie Polki w finale rzutu młotem. Siódmy medal celem Anity Włodarczyk
Śmiech w trzech pierwszych seriach rzucała jako dziesiąta, Anita - jako ostatnia. A cztery najlepsze zawodniczki w tym roku zaczynały każdą kolejkę.
Finki zaczęły nerwowo - Tervo spaliła próbę, Kosonen zahaczyła rączką o siatkę - wyszło z tego niespełna 70 metrów. A Sara Fantini, broniący tytułu z Rzymu, od razu ustawiła sobie ten konkurs. Wynik 74.35 m sprawił, że na największe rywalki zrzuciła jeszcze większą presję. A gdy podeszła do krzesełka, Anita poklepała ją po barku, gratulując wyniku.

Problemy z zahaczeniem siatki miała też Katrine Koch Jacobsen - ta, która pokonała Włodarczyk w lipcu w Bańskiej Bystrzycy. Na starcie uzyskała 68.69 m. A jakby było mało, to rączka młota spotkała się z ogrodzeniem również u Śmiech - Polka zaczęła konkurs od 67.72.
Przed Anitą pojawiła się jeszcze Norweżka Beatrice Nedberge Llano - zaskoczyła swoim 72.88 m. A nasza rekordzistka świata uzyskała na dzień dobry 69.75 m - wystarczyło to do piątej pozycji po całej serii.
Druga kolejka przyniosła dwa ważne wydarzenia - Tervo znów nie wytrzymała nerwowo, Kosonen zaś objęła przodownictwo (74.97 m). Śmiech miała krótki rzut, celowo go spaliła. A Włodarczyk na sam koniec uzyskała 71.81 m - wskoczyła na czwarte miejsce. To było optymistyczne, ona lubi rozkręcać się z kolejki na kolejkę.

Trzecia kolejka przyniosła różne reakcje w ekipie Finlandii - Tervo znów spaliła próbę, było już pewne, że nie znajdzie się w finałowej ósemce. Kosonen z kolei poprawiła się na 76.28 m - z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że to rzut po złoto. Z gry odpadła nie tylko liderka światowej listy, ale też Dunka Jacobsen. Aleksandra Śmiech wskoczyła na siódme miejsce (69.07 m), Włodarczyk poprawiła się na 72.37 m, ale do brązu wciąż brakowało pół metra.
Czwarta kolejka niczego jednak nie zmieniła, piąta - podobnie. Włodarczyk dalej rzucała w podobnych okolicach - 71-72 metrów. A potrzebowała niemal 73, by skończyć te mistrzostwa z medalem.
Została ostania próba. Ale i tu nie było już lepiej. Cieszyła się Finka, ale też i Norweżka. Brąz dla Llano to duże zaskoczenie.
- 1. Silja Kosonen (Finlandia) - 76.28 m
- 2. Sara Fantini (Włochy) - 74.35 m
- 3. Beatrice Nedberge Llano (Norwegia) - 72.88 m
- 4. Anita Włodarczyk (Polska) - 72.37 m
- 5. Nicola Tuthill (Irlandia) - 70.33 m
- 6. Charlotte Payne (Wielka Brytania) - 70.12 m
- 7. Stamatia Scarvelis (Grecja) - 69.42 m
- 8. Aleksandra Śmiech (Polska) - 69.07 m
- 9. Katrine Koch Jacobsen (Dania) - 68.70 m
- 10. Alleen Kuhn (Niemcy) - 68.24 m
- 11. Krista Tervo (Finlandia) - 67.74 m
- 12. Gudrun Hallgrimsdottir (Islandia) - 67.24 m













