Dwa lata temu w Rzymie Konrad Bukowiecki przepadł w eliminacjach, nie dostał się nawet do finału mistrzostw Europy. W rywalizacji, w której zwykle nie trzeba nawet uzyskać 20 metrów, by być w tej najlepszej dwunastce. 19.20 m pozbawiło go szans, ta sztuka udała się zaś wówczas Michałowi Haratykowi, który później - niespodziewanie - zdobył brązowy medal. Bo tak już w konkurencjach rzutowych bywa - wystarczy jedna udana próba, by cieszyć się z sukcesu.
W igrzyskach w Paryżu Bukowiecki też nie przebrnął eliminacji, zawalił halowe ME i MŚ w 2025 roku w Holandii i Chinach. A później było już lepiej - dziewiąta pozycja w Tokio zeszłej jesieni, całkiem niedawno ósma w Toruniu, znów w halowych mistrzostwach globu. Pokazał tę przynależność do szerokiej czołówki, w bo w europejskiej ma miejsce. Poza zasięgiem jest właściwie tylko Leonardo Fabbri, z resztą Bukowiecki może powalczyć.
Włoch dziś w eliminacjach pokazał całą swoją moc - pchnął 21.29 m i uzyskał minimum na finał. A Polak się męczył.
Mistrzostwa Europy. Konrad Bukowiecki i Szymon Mazur w stawce kulomiotów. Stawką - wieczorny finał
Każdy z tegorocznych konkursów, czy to przed urazem łokcia, czy też po nim, 29-latek z AZS UWM Olsztyn kończył z wynikiem z dwójką z przodu. Nieważne, czy w hali, na rynku, czy na stadionie. I taki cel był też na dzisiaj.
Obie grupy pchały jednocześnie, w dwóch miejscach na Alexander Stadium. Bukowiecki zaczął od 18.67 m, widać było złość w jego zachowaniu. A później poprawił się na 19.40 m - i wciąż to przeżywał. Ten wynik nie dawał bowiem awansu.
W innej sytuacji był wicemistrz Polski - Szymon Mazur. Dla niego miejsce w finale byłoby sukcesem, w Białymstoku już dość regularnie pchał pod 20. metr. A dziś w pierwszej kolejce rzucił 19.76 m, wskoczył wtedy na trzecią pozycję. Już się nie poprawił, ale ostatecznie to wystarczyło do 10. lokaty.
Konradowi z kolei została ostatnia szansa. Nie byłą to idealna próba, sam nie był usatysfakcjonowany. Najważniejsze jednak, że kula poleciała na 19.82 m. Wskoczył na ósmą pozycję, choć to on zaczynał trzecią kolejkę, musiał czekać. Żaden z rywali już go nie wyprzedził.
W wieczornej sesji będziemy mieli więc dwóch Polaków - Bukowiecki awansował z ósmym wynikiem, Mazur - z dziesiątym. Rywalizacja kulomiotów o medale zacznie się o godz. 21.33.













