Tylko dwie Europejki, spośród obecnych w Birmingham, przebiegły w tym roku 100 m przez płotki poniże 12,5 sekundy - Nadine Visser dokonała tej sztuki cztery razy, Pia Skrzyszowska - dwukrotnie. A ponieważ z występu w Birmingham, zarazem obrony złota z Rzymu, zrezygnowała Cyrena Samba-Mayela, z góry można było wskazywać właśnie te dwie zawodniczki jako główne kandydatki do tytułu. I dołączyć tę trzecią, oczywistą - Szwajcarkę Ditaji Kambundji. Jej najlepszy czas z 2026 roku to 12.62 s, ale mówimy przecież o niespodziewanej mistrzyni świata z poprzedniej jesieni, która w każdej chwili potrafi pokonać dystans perfekcyjnie.
Te wszystkie gwiazdy zostały rozstawione, podobnie m.in. jak Sacha Alessandrini (12.53 s w tym sezonie) czy Luca Kozak, która rekord Węgier sprowadziła do 12.59 s. Półfinały mogły już pokazać, jaką dyspozycję przywiozły do Anglii, choć też te pierwsze biegu nie odkrywały jeszcze wszystkich kart.
Z każdej z trzech serii awansowały po dwie najlepsze, dwie kolejne z czasami uzupełniały stawkę ośmiu finalistek. Polka znalazła się w pierwszej, Kozak i Alessandrini w drugiej, a Visser i Kambundji - w trzeciej.
Mistrzostwa Europy 2026. Pia Skrzyszowska walczyła o finał na 100 m przez płotki
Najgroźniejszą rywalką 25-latki z Warszawy wydawała się być w tym półfinale Laeticia Bapte, szósta na europejskich listach. Było też jednak praktycznie pewne, że jeśli Pia nie popełni żadnego rażącego błędu, ze spokojem znajdzie się w dwójce. A Bapte pokonała w tym sezonie już trzykrotnie - najpierw w DL w Paryżu, później w Nancy, wreszcie w Lucernie.
Polka zaczęła ostrożnie, nie zaryzykowała tym razem. Stąd na równi z nią były Bapte i Brytyjka Marcia Sey. Od piątego płotka miała już dużą przewagę - pewnie wygrała, z czasem 12.60 s. Sey i Bapte wpadły na metę jednocześnie, obu zmierzono 12.77 s. Decydowały trzy tysięczne, lepsza okazała się Brytyjka. Ku radości trybun, to ona uzyskała bezpośredni awans.

Drugi bieg był wolniejszy, Luca Kozak wygrała go z czasem 12.83 s. Tyle samo miała Belgijka Yania Ndjip-Nyemeck, znów decydowały tysięczne. A trzecia Alessandrini uzyskała 12.89 s, co oznaczało, że jest drugą oczekującą na wyniki ostatniej serii. A ta zapowiadała się najciekawiej.
W trzeciej serii do sensacji nie doszło - Visser pewnie wygrała (12.69 s), Kambundji awansowała z drugiej pozycji, ale do końca nie była jej pewna (12.94 s). Z trzecich miejsc ostatecznie awansowały ostatecznie Bapte i Alessandrini.
Walkę o medale zaplanowano na godz. 22.30.












