Artur Gac, Interia: Gratuluję srebrnego medalu. Jak pan podchodzi do drugiego w karierze córki tytułu wicemistrzyni Europy?
Jarosław Skrzyszowski: - Z medalu jestem zadowolony, bo przyjechaliśmy tutaj wiedząc o tym, że rywalizacja będzie zacięta. Więc zdobycie medalu było celem numer jeden, ale oczywiście jak już się ścigamy, to też o złoto. Ten medal był blisko, ale okazało się, że Nadine Visser o 11 milimetrów była jednak lepsza.
Czyli z jednej strony wielka radość, z drugiej jednak trudno wyobrazić sobie mniejszą różnicę na wagę złota. I to z pewnością w człowieku "siedzi".
- Pewnie tak, ale czy zwycięstwo jest metrowe czy 11-milimetrowe, jest po prostu zwycięstwem. Takie są reguły, trzeba je zaakceptować i tyle. Nie wiem, czy byłbym bardziej lub mniej zadowolony, gdyby przegrała jedną setną czy jedną dziesiątą. Uważam, że świetnie pobiegła i walczyła do końca. Obie są wielkimi koleżankami, czasami rywalizują, do tego ostatnio trochę mniej, ale często przez parę lat trenowaliśmy razem, więc znają się bardzo dobrze. Szanują się i raz wygrywa ta, a raz druga. Pewnie, że bym wolał, żeby wygrywała zawsze Pia, ale tak nie jest.
Czy miał pan swoje odczucie, gdy obie wbiegły na linię mety. Czuł pan, jaki to medal czy sam był skonfundowany?
- Nie widziałem tego dokładnie, bo stałem na wysokości dziewiątego płotka, czyli do mety miałem trochę i widziałem je z tyłu, jak wbiegały na metę, więc tego nie byłem w stanie ocenić. Gdy widziałem na telebimie, jak wpadały na kreskę, to z tej perspektywy wydawało mi się, że pierwsza Pia. Zresztą też pisali do mnie trenerzy z Polski, którzy oglądali to w telewizji i też mieli wrażenie, że wygrała Pia. Jednak mówię, mieli wrażenie. Elektronika, sędziowie i urządzenia pokazały inaczej.
Rozmawiałem o tej sprawie z szefem polskich sędziów Filipem Moterskim, który ruszył z protestem. Skonkludował, iż sędziowie dowiedli ten mikroskopijnej różnicy. natomiast wyłapał ciekawą rzecz. "Pia wbiegała w dość wyprostowanej pozycji. Polka zazwyczaj na fotofiniszach, jak analizowałem z poprzednich lat z różnych zawodów, właśnie wbiega w delikatnym skręcie ciała. A tutaj, choć oczywiście z wyrzutem, to jej ciało nie było jakoś poskręcane" - powiedział. Dodał, że gdyby zrobiła to samo, co Visser, byłyby dwa złote medale lub samodzielnie zdobyłaby go Pia.
- To znaczy do finiszu Pii nie mam żadnych zastrzeżeń, według mnie finiszowała tak, jak powinna, rzuciła się. Różnica była taka, że Nadine wyciągnęła rękę do przodu w momencie finiszu i jej bark przesunęło delikatnie do przodu. Myślę, że gdyby liczyć tylko dokładnie klatkę piersiową, to pewnie Pia byłaby ciut przed nią, ale ona wyciągnęła prawą rękę, co jakby zmieniło ułożenie barków. Trudno też niektóre rzeczy w takiej walce analizować i zastanawiać się co zrobić. Pia rzuciła się klasycznie, pochyliła się dobrze, choć gdyby rzeczywiście też w ten sposób wyrzuciła rękę do przodu, co jest sposobem, to może byłoby inaczej. O zwycięstwie decydują niuanse i czasami też trochę szczęście.
W innym scenariuszu również w obozie Holenderki zastanawiano by się, dlaczego jej tego niuansu zabrakło.
- Od lat widać, jak poziom płotków jest wyrównany. Rok temu w Nankinie Pia zajęła czwarte miejsce w halowych mistrzostwach świata, przegrywając brąz o trzy tysięczne, a złoty medal przegrała wtedy o dwie setne. Tak niewiele zabrakło, by została złotą medalistką, a tak była czwarta. Teraz w Toruniu również z Nadine miały taki sam czas i także decydowały niuanse. W drugą stronę też się działo, w Tokio na mistrzostwach świata Nadine była w finale za Pią, jeżeli mówimy o ich rywalizacji. Te dziewczyny są na takim poziomie, że gdyby rozegrać ten finał jeszcze raz, to prawdopodobnie mogłaby być zupełnie inna sytuacja, bo różnice są minimalne.
Pia podkreśliła, że zdobywając srebro w Birmingham ma teraz w kolekcji komplet medali mistrzostw Europy we wszystkich kolorach. To wystawia bardzo wysoką ocenę temu sezonowi. A pan jak patrzy na perspektywę ostatnich miesięcy?
- Ten sezon jest dla nas bardzo dobry, bo Pia w pewnym momencie tego sezonu zaczęła biegać bardzo szybko. Dwa razy pobiegła po 12,40 z niewielkim kawałkiem, w okolicach 12,50, co było moim celem, żeby ją ustabilizować na tym poziomie. Tak, aby z tego udało się w dobrych warunkach pobić rekord Polski lub pobiec jeszcze szybciej. Ten poziom, który osiągnęła, jest bardzo dobry. Wczoraj dziewczyny biegały w warunkach dość pod wiatr, wiatromierz wskazał nie aż takie ogromne wartości, ale odczucia sprinterów i dziewczyn były takie, że wiatr był mocny w twarzy. Jestem przekonany, że zarówno Pia, jak i Nadine są teraz na poziomie 12,30 z groszami, a już na pewno 12,40 (osiągnęły czas 12,67 - przyp.). Uważam, że to jest świetny poziom, ale jeszcze mamy kawałek sezonu, bo są Diamentowe Ligi plus dodatkowo World Athletics Ultimate Championship we wrześniu, czyli pierwszy raz rozgrywane tzw. super mistrzostwa świata w Budapeszcie.
Chodzi o to, żeby ten ruch był po prostu taki troszeczkę jak oddychanie. Czyli nie myślimy, że musimy zrobić wdech i wydech, bo to się dzieje automatycznie. I czekam na ten moment, kiedy u Pii ten płotek będzie takim oddychaniem. Wdechem i wydechem, bez zastanowienia
Panie trenerze, a co z formułą zawodniczka - trener, a zarazem ojciec? Pamiętam, jak kiedyś na ten temat dyskutowaliśmy, czy w tej relacji to formuła limitowana czasowo. Dochodzi do przesileń i zmęczenia materiału, czy wciąż wszystko rozwija się tak, że jest pan w pełni usatysfakcjonowany?
- Zmieniamy delikatnie tylko niektóre elementy w treningu, bo ciągle zauważamy, że czegoś brakuje, zauważamy niuanse, które trzeba poprawić. Widzimy też, trenując na świecie z najlepszymi zawodnikami, jakieś elementy, które można by wkomponować w nasz trening. Więc powiedziałbym, że nasz trening w naturalny sposób progresywnie się zmienia, a nie jakoś rewolucyjnie. Ale najlepszym mówcą, czy ta współpraca jest właściwa, czy nie, chyba są wyniki Pii. Właśnie podliczyłem, że zdobyła swój indywidualny szósty międzynarodowy medal z mistrzostw świata i Europy, a siódmy w ogóle, doliczając do tego srebrny medal w sztafecie w Monachium i rekord Polski. Więc w zasadzie z każdych mistrzostw przyjeżdża z medalem od kilku lat. W zeszłym roku z mistrzostw świata w Tokio z miejscem piątym, co uważam jest świetnym wynikiem. Z naszego punktu widzenia nie stawiałbym żadnego znaku zapytania, czy to działa. Wydaje mi się, że działa. Nie ma aż tak wielu polskich zawodników, którzy mają tyle medali z międzynarodowych mistrzostw.
Czy w całym procesie treningowym, inspirując się także pracą z najlepszymi i patrząc na ich możliwości oraz potencjał, oboje widzicie jeszcze widzicie w pewnych rezerwy w Pii, które dają perspektywę, aby jako 25-latka stała się jeszcze lepsza?
- Oczywiście widzimy takie rezerwy. Pia ma jeszcze jakiś margines do poprawienia w technice biegu. Bardziej chodzi o płynność tego biegu, miękkość i koordynację. Takie szybowanie troszeczkę na dystansie, co wynika z doświadczenia, z liczby przebiegniętych płotków. Krótko mówiąc ze złapania automatyzmu, aby to zawsze było takie niewymuszone wolą, że chcę tak zrobić, tylko żeby to się działo tak od niechcenia i podświadomie.
Żeby ten każdy kolejny płotek, mówiąc najprościej, nigdy nie był przeszkodą?
- Tak, żeby ten ruch był po prostu taki troszeczkę jak oddychanie. Czyli nie myślimy, że musimy zrobić wdech i wydech, bo to się dzieje automatycznie. I czekam na ten moment, kiedy u Pii ten płotek będzie takim oddychaniem. Wdechem i wydechem, bez zastanowienia. Pod tym względem jest już bardzo dobrze, ale tu jest cały czas trochę takiej pracy świadomej, że muszę to zrobić, a to zwykle przekłada się tak, że robi się to nieco wolniej. I uważam, że Pia ma jeszcze przed sobą taki etap, gdzie te płotki staną się częścią integralną jej ruchu, a nie tylko - jak pan powiedział - przeszkodą na drodze. On jest coraz mniejszą przeszkodą, ale jednak cały czas to jeszcze jest płotek, który trzeba pokonać, a nie płotek, który dodaje nam korzyści w stosunku do innych zawodniczek.
Rozmawiał Artur Gac, Interia
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: artur.gac@firma.interia.pl







![Polacy lepsi na siatce. 12 bloków w starciu z Macedonią Północną [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NAAZZM9FDKTDC-C401.webp)

![Najlepsze akcje ofensywne meczu Macedonia Północna - Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NAAZQQH8PWFFU-C401.webp)



