Zdobycie podwójnej korony w sprintach na mistrzowskiej imprezie - to wielkie osiągnięcie. Nie jest bowiem aż tak łatwo, wbrew pozorom, umieć na podobnym poziomie połączyć bieganie 100 i 200 metrów.
Amy Hunt jest taką zawodniczką, choć gdyby z naszą Ewą Swobodą spotkała się na halowym dystansie 60 metrów, Polka pewnie wygrałaby większość tych pojedynków. Ewa specjalizuje się tylko w tym najkrótszym dystansie, pod dachem czuje się jak ryba w wodzie. A te najlepsze na świecie, Melissa Jefferson-Wooden, Julien Alfred czy Sha'Carri Richardson potrafią je łączyć.
Umie to też Amy Hunt, która nawet bardziej specjalizuje się w dłuższym z dystansów. Widać to było w poniedziałek, gdy traciła trochę do Polki w połowie biegu, a później wyprzedziła ją na finiszu. Dziś dostała szansę dołączenia np. do swojej rodaczki Diny Asher-Smith, która podwójną koronę w sprintach wywalczyła osiem lat temu w Berlinie. No i do Stanisławy Walasiewicz oraz Ireny Szewińskiej, które też były w stanie uzyskać dwa złota.
Dina z kolei dziś... mogła przeszkodzić rodaczce. Bo akurat w tym roku lepsze czasy osiągała na 200 metrów. I też znalazła się w finale, na sąsiednim torze.
Wielką zagadką pozostawała zaś Rhasidat Adeleke - Irlandkę kojarzymy bardziej z rywalizacji z Natalią Bukowiecką. Choćby tą dwa lata temu w finale 400 metrów w Rzymie, gdy Polka wygrała na ostatnich metrach. Tegoroczne 22.43 s stawiało 23-latkę wśród kandydatek do medalu, może nawet do zwycięstwa.
Mistrzostwa Europy 2024. Finał 200 metrów kobiet. Amy Hunt walczyła o dublet
W rankingu European Athletics Hunt była najwyżej klasyfikowana na tym dystansie, przed Asher-Smith. I to na ten duet od początku były skierowane kamery. Choć Brytyjczycy mieli w finale jeszcze jedną swoją zawodniczkę - Success Eduan, na drugim torze. A to właśnie mistrzyni kraju, na tym samym stadionie niespełna dwa miesiące temu pokonała Hunt o 21 setnych. Tyle że teraz Amy jest po prostu w kapitalnej formie.

Równie ciepło jak Brytyjki witana była przez kibiców Adeleke, jej rekord życiowy to 22.34 s, rekord kariery jest o dziewięć setnych lepszy. Musiałaby pobiec na tym poziomie, by marzyć o złocie. Miała tę przewagę nad Hunt i Asher-Smith, że je goniła, widziała na łuku przed sobą.
Asher-Smith najszybciej pokonała pierwszą część dystansu, choć po wyrównaniu Hunt była już obok. A później młodsza z Brytyjek zaczęła jednak zyskiwać delikatną przewagę. Może gdyby bieg miał 230 metrów, to złoto zgarnęłaby Adeleke. Irlandka finiszowała kapitalnie, wyprzedziła o jedną setną Asher-Smith, pobiła rekord kraju. Ale do złota zabrakło jej dziewięć setnych.
Amy Hunt ma więc dwa złota. I nie ma też wątpliwości, że Wielka Brytania będzie w sobotę faworytem w kobiecej sztafecie 4x100 metrów. A być może i w niedzielę w tej mieszanej 4x100 metrów. 24-latka ma realne szanse na cztery złota.
- 1. Amy Hunt (Wielka Brytania) - 22.19 s (najlepszy wynik w Europie w 2026 r.)
- 2. Rhasidat Adeleke (Irlandia) - 22.28 s (rekord kraju)
- 3. Dina Asher-Smith (Wielka Brytania) - 22.29 s
- 4. Fabienne Hoenke (Szwajcaria) - 22.55 s
- 5. Gemina Joseph (Francja) - 22.63 s
- 6. Success Eduan (Wielka Brytania) - 22.66 s
- 7. Jael Bestue (Hiszpania) - 22.69 s
- 8. Boglarka Takacs (Węgry) - 22.82 s












