Nie zobaczymy Marii Andrejczyk w finale rzutu oszczepem kobiet na tegorocznych mistrzostwach Europy w Birmingham. 30-latka eliminację rozpoczęła od słabego rzutu na odległość 55,21 metra co, jak się później okazało, było jej najlepszym wynikiem. Sytuacji Polsk z pewnością nie poprawia fakt, że poziom eliminacji wcale nie był tak wysoki, jak można było się spodziewać - do awansu wystarczyło bowiem zaledwie 56,90 metra.
Po nieudanym występie na czempionacie Maria Andrejczyk stanęła przed kamerą TVP Sport i w rozmowie z Michałem Chmielewskich dała upust emocjom. "Na pewno dużo emocji teraz jest we mnie. Jest mi strasznie przykro, bo czułam, że tak się fajnie przygotowaliśmy. Mimo tej choroby, która była przed mistrzostwami Polski, to to wszystko fajnie wyglądało, tak lekko się czułam na tych treningach już przed nawet przylotem tutaj" - przyznała wicemistrzyni olimpijska z Tokio.
Polska oszczepistka nie ukrywała, że duży wpływ na jej występ, mimo ogromnego doświadczenia, miały stres i emocje, które wręcz zżerały ją od środka. "Nieważne, co powiem w tym momencie, po prostu kompletnie mi nie wyszło dzisiaj. To nie byłam ja, to nie były moje rzuty. Muszę wrócić teraz do trenera, do swojej psycholog, musimy sobie przeanalizować wszystko. (...) Serce mi pęka, bo głęboko wierzyłam w to, że się spokojnie zakwalifikuję do finału. No cóż - taki jest sport" - przyznała.
Andrejczyk głośno ujawniła, że w tym roku bardzo zależało jej na dobrych występie na mistrzostwach Europy. Tym bardziej, że jeszcze nie tak dawno miała sezony, kiedy całkowicie nie miała motywacji do występów na arenie międzynarodowej. "Miałam takie sezony, gdzie kompletnie nie czułam nic i to mnie bardzo przejmowało. Martwiłam się tym, że staję na rozbiegu i myślę: "Jezu, nie chcę tu być, ja chcę wrócić, nie chcę już tego robić". A na przykład w tym sezonie na początku byłam głodna tego startowania, byłam głodna rzucania, bo wiedziałam, że te przygotowania wyglądały lepiej. One nie były idealne, ale wyglądały lepiej. (... ) Ale dałam d*py w najważniejszym momencie. I nie gryzę się w język teraz, no bo to jest sport, sport jest brutalny i ja też czuję w sobie na tyle dużo, że najłatwiej jest mi mówić w ten sposób" - podsumowała.
Sułek-Schubert liderką w mistrzostwach Europy. Całkowita zmiana sytuacji
Zdobyła medal olimpijski dla Polski. Maria Andrzejczyk zapisała się w historii
Maria Andrejczyk na swoim koncie ma kilka naprawdę imponujących sukcesów. W 2021 roku podczas XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio Polka sprawiła ogromną niespodziankę i wywalczyła srebrny medal w rzucie oszczepem. Jest ona również wielokrotną medalistką mistrzostw Polski, a także rekordzistką kraju seniorek i juniorek.
Za swoje sukcesy Andrejczyk została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2021 roku.














