W ostatnich sezonach Natalia Bukowiecka przyjeżdżała na docelową imprezę z wynikami poniżej 50 sekund. A później najlepsze czasy osiągała właśnie w w mistrzostwach świata czy igrzyskach olimpijskich, gdy przyszło walczyć o medale.
Ten sezon był inny, choć zaczął się świetnie, od 50.12 s w memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. To wtedy podopieczna Marka Rożeja otwarcie mówiła, że za chwile chce mieć "49", skoro i tak zaliczyła rekordowe otwarcie sezonu w karierze.
Mijały kolejne okazje, a tych 49 sekund nie było. Pojawił się zaś rozczarowujący występ pod koniec czerwca w Paryżu w Diamentowej Lidze - i siódme miejsce z rezultatem 50.81 s. To wtedy Bukowiecka ruszyła na treningi do Spały, przerywane tylko jednym występem w Londynie, który znów dał delikatny optymizm. Trener Rożej podkreślał, że wszystko jest w najlepszym porządku, a forma ma przyjść w Birmingham.
Sęk w tym, że Henriette Jaeger już biegała szybko, na poziomie 49.15 s - to ona urosła do roli faworytki mistrzostw w Anglii. A i doskonale wyglądała forma młodej Lurdes Glorii Manuel (49.37 s), z kolei Lieke Klaver zaczęła wytrzymywać już ostatnią prostą i swoją życiówkę sprowadziła do 49.58 s.
Polka odpowiedziała im już na Alexander Stadium, w czwartkowym półfinale. 49.57 s oznaczało, że trzeba się z nią liczyć w walce o złoto.
Mistrzostwa Europy 2026. Natalia Bukowiecka broniła tytułu na dystansie 400 metrów
Polka w półfinałach miała najlepszy czas, wygrała swoją serię, uczestniczyła więc w losowaniu najlepszych torów. Dostała szósty, a to oznaczało, że goniła Jaeger (siódmy tor) i Manuel (ósmy tor), czuła zaś za sobą Klaver. A lekceważyć nie można było obu Brytyjek: Yemi Mary John i Amber Anning. Choć ostatecznie ta druga zrezygnowała z biegu, zastąpiła ją jej rodaczka Charlotte Henrich, ubiegłoroczna mistrzyni Europy juniorek.
Starsza od Polki w tym finale była tylko Hiszpanka Paula Sevilla, na drugim torze. Natalia zaliczyła kapitalna reakcję, 0.142, na poziomie specjalistek od 100 metrów. I biegła świetnie w tym potężnym wietrze, ale nie aż tak dobrze, jak Manuel.
Na ostatnich metrach klasą samą w sobie była już Norweżka, miała olbrzymią przewagę. Uzyskała 49.04 s, pobiła rekord kraju - to najlepszy wynik w tym sezonie na kontynencie.

Polka na wyjściu na ostatnią prostą zajmowała jeszcze trzecie miejsce, traciła wtedy do Jaeger 34 setne. A później wyprzedziła słabnącą Czeszkę, która przeszarżowała z tempem.
Bukowiecka finiszowała druga, przed Klaver i Manuel. Z czasem 50.04 s - o równą sekundę gorszym od fenomenalnej 23-latki.
To piąty medal dla Polski w Birmingham - mamy cztery srebrne i jeden brązowy.
Mistrzostwa Europy 2026. Bieg na 400 metrów - finał
- 1. Henriette Jaeger (Norwegia) - 49.04 s (rekord kraju)
- 2. Natalia Bukowiecka (Polska) - 50.04 s
- 3. Lieke Klaver (Holandia) - 50.15 s
- 4. Lurdes Gloria Manuel (Czechy) - 50.86 s
- 5. Yemi Mary John (Wielka Brytania) - 51.12 s
- 6. Charlotte Henrich (Wielka Brytania) - 51.29 s
- 7. Helena Ponette (Belgia) - 51.43 s
- 8. Paula Sevilla (Hiszpania) - 52.03 s








![Polscy siatkarze lepsi od Ukrainy. Imponująca skuteczność w ofensywie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NAM92D0VGNWLA-C401.webp)
![Bezradność Ukrainy wobec polskiej zagrywki. Dominacja "Biało-Czerwonych" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NAM9B82JNK086-C401.webp)
![ME Siatkarzy. Pewna wygrana Polski z Ukrainą. Bołądź liderem ofensywy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NAM77OWGMPPEV-C401.webp)


