Yemisi Mabry z pewnością na długo zapamięta występ na tegorocznych mistrzostwach Europy w lekkoatletyce. Niemka w finale pchnięcia kulą kobiet wywalczyła dla swojego kraju brązowy medal, nie potrafiła jednak cieszyć się z niego po tym, co spotkało ją po kwalifikacjach. Wówczas pochodząca z Bellheim mistrzyni olimpijska pojawiła się na antenie telewizji ADR, gdzie doszło do kuriozalnej sytuacji. Prowadzący wywiad Claus Lufen przytoczył bowiem słowa wicemistrza olimpijskiego Franka Busemanna, który wcześniej w studiu ARD dokonał analizy występów Mabry i jednej z jej rywalek z Holandii. W efekcie po wywalczeniu awansu Mabry usłyszała na antenie, że w tym sezonie to rywalka notowała lepsze wyniki. Wobec całej tej sytuacji Niemka nie miała zamiaru przejść obojętnie.
"Właśnie kwalifikujemy się do finału mistrzostw Europy. Adrenalina. Ulga. Duma. Nerwy. Wszystko naraz. Kogo spotykamy jako pierwszego? Was. Dziennikarzy. I zamiast "Gratulacje, jesteście w finale", słyszymy coś takiego? Jesteśmy sportowcami. Nie maszynami. W takich momentach jesteśmy wzruszeni i być może wciąż przetwarzamy to, czego właśnie doświadczyliśmy. A potem, zamiast wsparcia, jesteśmy bombardowani statystykami naszych porażek. Zwłaszcza od was, którzy sami kiedyś byliście sportowcami. Jak możecie świadomie konfrontować zawodniczkę z tymi statystykami tuż przed jej finałem? Gdzie jest niezbędna wrażliwość i empatia dla osoby, która stoi za tym występem?" - grzmiała świeżo upieczona brązowa medalistka mistrzostw Europy w obszernym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
27-latka podkreśliła, że tak samo jak sportowcy, dziennikarze powinni pokazać profesjonalizm i mieć więcej szacunku do sportowców, który całe swoje życie poświęcają, aby z dumą reprezentować swój naród i odnosić sukcesy. "Wykonujemy zadania pod presją. Spotykamy się z krytyką. Poświęcamy Wam nasz czas, emocje i historie. W zamian oczekujemy jakości, szacunku i profesjonalizmu. Po takich wywiadach powinniście zadać sobie pytanie nie tylko, dlaczego nie byliśmy lepsi, ale także, czy Wy sami daliście z siebie wszystko. Bo, szczerze mówiąc, to nie było dziennikarskie arcydzieło" - podsumowała.
Rekord Polaka na koniec. Wyjaśniła się sprawa walki o medale finalisty MŚ
Yemisi Mabry ma CV pełne osiągnięć
Yemisi Magdalena Mabry w świecie lekkoatletyki wcale nie jest postacią anonimową. Niemka w 2024 roku najpierw sięgnęła po srebro halowych mistrzostw świata w Glasgow i brąz mistrzostw Europy w Rzymie, a wisienką na torcie był złoty medal igrzysk olimpijskich w Paryżu. Rok później podczas halowych mistrzostw Europy w Apeldoorn Niemka wywalczyła srebro, a w tym roku do swojego CV dopisała brązowy medal mistrzostw Europy.
Warto zaznaczyć, że 27-latka nie jest jedyną sportsmenką w rodzinie - w kwietniu bieżącego roku stanęła ona bowiem na ślubnym kobiercu z futbolistą amerykańskim, Tylerem Mabry'm. 29-latek nie może jednak pochwalić się tak imponującą listą osiągnięć.
Kilkadziesiąt metrów przewagi Polaka, zaryzykował. 19 sekund różnicy na mecie












