Anna Gryc, Alicja Wrona-Kutrzepa, Kinga Gacka i Anastazja Kuś z powodzeniem zawalczyły o finał w sztafecie 4x400 m na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham. Mimo relatywnie sporych strat na zmianach, Polki zdobyły kwalifikację z 5. miejsca z czasem 3:26.92.
Po wszystkim stanęły przed kamerą TVP Sport i podzieliły się wrażeniami. Przy okazji przekazały bardzo ważną wiadomość przed finałem. Dotyczy ona Natalii Bukowieckiej i składu osobowego na ostateczne starcie.
Anastazja Kuś bez aklimatyzacji po powrocie z MŚ juniorów. "Logistyka była ciężka"
Polki biegły w zbliżonych międzyczasach: Anna Gryc z 51.6, Alicja Wrona-Kutrzepa z 51.9, Kinga Gacka z 51.6, a Anastazja Kuś z 51.82.
Ostatnia z pań do Birmingham przybyła właściwie prosto z wygranych przez siebie mistrzostw świata do lat 20. Przyznała, że nie za bardzo miała czas na aklimatyzację przed trwającymi seniorskimi mistrzostwami Europy.
Logistyka była ciężka, żeby przelecieć z innego kontynentu do Europy, ale udało się. Przyleciałam kilka dni temu, więc tak naprawdę nie miałam żadnej aklimatyzacji. Cieszę się, że jest to małe q do finału. (...) Na ostatniej prostej próbowałam wyprzedzić, kogo się dało, ale cieszę się, że tutaj pobiegłam
"Jestem zadowolona ze swojej zmiany. (...) Myślę, że każda dała z siebie wszystko i nie mam sobie nic do zarzucenia na tej zmianie, którą biegłam. Równa sztafeta, cel na dzisiaj spełniony" - komentowała z kolei Gacka.
Bardziej krytyczna zdawała się Wrona-Kutrzepa. Wyjawiła, że nie do końca jest usatysfakcjonowana swoim międzyczasem. "Muszę porozmawiać z trenerem, jak ta zmiana wyszła w trakcie biegu. (...) Ale już nieważne, co ja zrobiłam, najważniejsze, że sztafeta jest w finale. To było zadanie na dzisiaj" - oceniła.
Gryc i Wrona-Kutrzepa zapowiadają. Bukowiecka zawalczy w finale sztafety
"W niedzielę dojdzie do nas ogromne wzmocnienie, więc będziemy walczyć o jak najwyższe cele" - zapowiedziała Wrona-Kutrzepa.
Trzy grosze dorzuciła jeszcze Anna Gryc, która wyjaśniła, że mierzy się z pewnymi trudnościami, które stara się jednak przezwyciężyć.
"Po biegu płotkarskim musiałam dojść do siebie. Myślę, że to jeszcze będzie do mnie wracać, aczkolwiek na czas mistrzostw postarałam się od tego odciąć, zmotywować na sztafetę, dać z siebie wszystko. Pewnie chciałyśmy wejść z dużym Q, ale to już się nie liczy. Mam nadzieję, że w finale każda z nas pobiegnie lepiej" - powiedziała.
I potwierdziła słowa Wrony-Kutrzepy. "Dojdzie do nas ogromne wsparcie i mam nadzieję, że w finale pokażemy się z jeszcze lepszej strony. Każda z nas pobiegnie jeszcze lepiej. Przetarłyśmy się tutaj i nic, tylko poprawiać i być wyżej" - stwierdziła.
Wzmocnieniem, o którym wspomniały Polki, ma być Natalia Bukowiecka, która nie biegła w tej sztafecie ze względu na przygotowania do finału w biegu indywidualnym na 400 m. Zawody zaplanowano na sobotę 15 sierpnia na godzinę 21.10.
Z kolei finał kobiecej sztafety 4x400 m z udziałem reprezentacji Polski odbędzie się w niedzielę 16 sierpnia o godz. 22.33. Bukowiecka pobiegnie najpewniej na ostatniej zmianie.









![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)

