Znów głośno o Ponitce. Jasna deklaracja ws. reprezentacji. Rozmowy z Gortatem w tle
Ponitka to jedno z najbardziej koszykarskich nazwisk w Polsce. Mateusz jest kapitanem reprezentacji Polski, a jego brat Marcel przez kilka lat występował w narodowym zespole, ale został skreślony przez trenera Igora Milicicia, co wywołało wiele kontrowersji. 28-latek ostatnio podpisał kontrakt z pierwszoligowym ŁKS Coolpack Łódź. Dlaczego zdecydował się na ten klub i czy jeszcze myśli o powrocie do kadry? Padły też słowa o Marcinie Gortacie.

Marcel oraz Mateusz Ponitka to jedno z najbardziej rozpoznawalnych rodzeństw w koszykarskim środowisku. Przez kilka lat grali wspólnie w reprezentacji Polski, ale przed EuroBasketem 2022 doszło między nimi do konfliktu. Bracia na łamach mediów wypowiedzieli się ostro na swój temat. Młodszy z braci od tamtej pory nie jest powoływany do kadry przez trenera Igora Milicicia, a starszy jest kapitanem drużyny, która dotarła ostatnio do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Każdy z braci poszedł swoją drogą. Marcel występował w ostatnich sezonach w Legii Warszawa i Śląsku Wrocław. Przed rozpoczęciem sezonu nie podpisał z żadnym klubem kontraktu, a kilka dni temu gruchnęła wiadomość, że dołączył do pierwszoligowego ŁKS-u Coolpack Łódź. W środowisku uznano to za wielki hit transferowy, bo choć na parkietach tej ligi można znaleźć wiele utalentowanych i doświadczonych zawodników, to gracz takiego pokroju to rzadkość. 28-latek to przecież wielokrotny reprezentant kraju, a także dwukrotny mistrz Polski w barwach Stelmetu Zielona Góra.
Znów głośno o Ponitce. Zaskakujący ruch 28-latka
Jak to się stało, że Marcel Ponitka trafił do Łodzi? - Nie mogę za dużo ujawniać. Projekt, który mi został przedstawiony bardzo mnie zaciekawił - wyznał w rozmowie z Interią Sport i podkreślił, że nie przeszkadza mu to, że ŁKS to klub pierwszoligowy. - Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. To duży projekt, w który wierzę. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się, tak jak chcemy - dodał.
W środowisku pojawiły się plotki, że dużo do powiedzenia przy zakontraktowaniu Ponitki w Łodzi miał Marcin Gortat, który współpracuje z klubem. - Nie ma nic na rzeczy. Szkoła Gortata współpracuje z ŁKS. Ja nie jestem osobą, która powinna się wypowiadać. Ludzie zawsze będą sobie dużo myśleć i dopowiadać, ale to jest ich sprawa - skomentował koszykarz.
Plotki o tym, że Gortat pomógł przy transferze Ponitki próbował rozwiać także prezes łódzkiego klubu, Jakub Urbanowicz. - Marcin nie jest osobiście zaangażowany w ten projekt. Nie jest sponsorem klubu. Oczywiście jego szkoła jest dużym partnerem ŁKS, bo na tej współpracy opieramy rozwój młodzieży i ten brand promujemy - powiedział w rozmowie z portalem "zkrainynba.com".
Ponitka zaledwie po jednym treningu pojechał z drużyną z Łodzi na mecz. Jego debiut miejsce w Poznaniu przeciwko Enea Basketowi. Ponitka pierwszą połowę przesiedział na ławce rezerwowych, ale gdy wszedł na parkiet to pokazał prawdziwą klasę. W ciągu niespełna 14 minut na parkiecie rzucił 14 punktów, zanotował także trzy zbiórki i trzy asysty. ŁKS wygrał 90:85.
- To było trudne spotkanie. Nie układało się po naszej myśli. Dołączyłem do drużyny tak naprawdę dzień przed meczem. Jechałem tutaj, ale nie wiedziałem czy zagram. Drużyna pokazała charakter. To świetna i ambitna drużyna. Wydaje mi się, że było to widać na boisku - podsumował swój debiut.
Ponitka wróci do reprezentacji? Trener wywołany do tablicy
Ponitka zapewnia, że skupia się na grze w pierwszoligowym klubie, ale czy myśli o powrocie do reprezentacji? - Proszę spytać trenera kadry narodowej - odpowiedział jednym zdaniem, dając do zrozumienia, że jego słowa sprzed ponad 4 lat są ciągle aktualne. Wówczas na łamach sport.tvp.pl powiedział: "Dostałem informację, że sportowo prezentuje odpowiedni poziom, ale Mateusz nie akceptuje mojej osoby w kadrze i nie widzi możliwości, by wspólnie ze mną pracować na sukcesy kadry narodowej".
Ponitka jednak będzie mógł grać w narodowych barwach, ale w drużynie 3x3. 28-latek znalazł się w szerokiej kadrze narodowej, która będzie przygotowywać się do mistrzostw świata 2026, które odbędą się w Warszawie.
- Mam nadzieje ze będzie mi dane pokazać się na zgrupowaniu. 3x3 to kolejny świetny projekt na przyszłość. Skupiam się jednak na tym co jest tu i teraz - zakończył.














