Zdobyli się na to po latach. Punkt zwrotny ws. relacji Ponitki z Gortatem. To już koniec
Ten konflikt ciągnął się od lat, a jego geneza nie była nigdy jednoznaczna. Niechęć Mateusza Ponitki i Marcina Gortata przez długi czas była jednym z głównych tematów koszykarskiego środowiska z kraju nad Wisłą. W ramach głośnej akcji charytatywnej, zorganizowanej przez influencera "Łatwogang", kapitan kadry narodowej zapowiedział chęć pojednania się z Łodzianinem. Raptem dzień później cały kraj usłyszał rozmowę, która rozwiewa wszelkie wątpliwości ws. relacji ikon polskiego basketu.

Aby znaleźć genezę konfliktu Mateusza Ponitki z Marcinem Gortatem, trzeba cofnąć się aż do roku 2011. Wówczas doszło bowiem do sytuacji, która bardzo nie spodobała się młodszemu z panów. Grający w NBA Gortat nie wziął udział w koszykarskich mistrzostwach Europy, a powodem takiej decyzji był brak ubezpieczenia.
Z kolei Łodzianin miał za złe Ponitce, że ten mimo agresji Rosji na Ukrainę wciąż reprezentował barwy koszykarskiego Zenitu Sankt Petersburg. Wymiana "uprzejmości" między dwoma ikonicznymi koszykarzami trwała w najlepsze przez kilkanaście następnych lat.
Mimo to, z biegiem czasu narracja wokół tego konfliktu zaczęła się zmieniać. Marcin Gortat nie raz chwalił lidera naszej kadry narodowej, a nawet zaproponował mu występ w organizowanym przez siebie meczu Gortat Team vs NATO Team Air Force. To zapoczątkowało narrację o możliwym zakończeniu konfliktu.
Ponitka porozmawiał z Gortatem. Topór wojenny oficjalnie zakopany
Do prawdziwego przełomu doszło podczas głośnej akcji charytatywnej, zorganizowanej przez influencera "Łatwogang". To właśnie tam Mateusz Ponitka, w obecności między innymi koszykarskiego influencera Tomasza Tomanka, wyraził chęć oficjalnego zakończenia konfliktu z Marcinem Gortatem. Ustalono, że do rozmowy między panami dojdzie wtedy, kiedy widzowie transmisji uzbierają 9.2 mln złotych na cele charytatywne. Wymóg okazał się czystą formalnością. Jeszcze tego samego dnia na liczniku pojawiła się zadeklarowana kwota.
Na reakcję kapitana "KoszKadry" nie trzeba było czekać długo. 24 kwietnia w mediach społecznościowych naszej reprezentacji pojawiło się nagranie, przedstawiające rozmowę obu koszykarzy.
- Nie było okazji o tym pogadać, nie padło żadne przepraszam. Chciałbym wyciągnąć do Ciebie rękę i zakończyć te nasze przepychanki publiczne - rozpoczął Mateusz Ponitka.
Odpowiedź jego rozmówcy nie pozostawiła natomiast żadnych wątpliwości.
- Mateusz, myślę że dawno żeśmy zakopali te topory. Już dawno minęły te niepotrzebne niesnaski. Wiesz doskonale, że musimy razem funkcjonować w naszym środowisku koszykarskim. Prowadzisz reprezentację do fenomenalnych wyników. Co było, to było i minęło - podsumował Gortat.
Przytoczona rozmowa to prawdziwy kamień milowy dla polskiego środowiska koszykarskiego. Dwóch ikonicznych zawodników postanowiło raz na zawsze zakończyć konflikt, który od lat nie dawał spokoju tysiącom fanów.













