Reklama

Reklama

Uwaga! Są jeszcze bilety na ME koszykarzy

W Bydgoszczy i Łodzi, czyli miastach, które gościć będą koszykarzy w drugiej fazie mistrzostw Europy, pozostało najwięcej niesprzedanych wejściówek. We Wrocławiu, w którym zagrają Polacy i Warszawie, w grupie C z mistrzami świata Hiszpanami, Słoweńcami, Serbami i Wielką Brytanią biletów nie ma już dawno.

W Katowicach, w których odbędzie się faza finałowa z udziałem ośmiu najlepszych ekip EuroBasketu, pozostało około 100 wejściówek. W Bydgoszczy bilety sprzedają się najgorzej, dlatego Polski Związek Koszykówki ponowił program promocji i dystrybucji w lokalnych mediach.

W hali Łuczniczka, po wyłączeniu sektorów dla VIP-ów, dziennikarzy i innych stref technicznych, na trybunach zasiądzie 3500 widzów.

"Na każdy dzień w Bydgoszczy pozostało około 1000 biletów. W Łodzi zostało 2000, ale to wielka hala, mogąca pomieścić 10 tysięcy kibiców, więc żadnej tragedii nie ma. Te bilety trzymamy specjalnie dla ostatnich polskich kibiców. To gest w stronę zapominalskich. Zakładamy, że biało-czerwoni awansują do drugiej fazy. W Gdańsku jest po ok. 500 niesprzedanych biletów, ale od czwartku ruszył punkt w hali Olivia, więc spodziewamy się kompletu. W Poznaniu też zostało kilkaset sztuk" - powiedział PAP menadżer ds. sprzedaży biletów na EuroBasket Marcin Świetlik.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL