Syn trenera reprezentacji Polski marzy o NBA. Ma konkretny plan
Igor Milicić Jr. walczy o spełnienie swoich koszykarskich marzeń: występy w lidze NBA. Jego ojciec w rozmowie z Interią ujawnił, że 23-letni gracz daje sobie na to dwa lata. Teraz występuje w G-League, reprezentując barwy Delaware Blue Coats. To klub filialny Philadelphii 76ers.

Polak, jeden z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia, w ostatnich latach rozwijał swój talent w Stanach Zjednoczonych. Na poziomie NCAA reprezentował barwy trzech różnych uczelni: Virginia, Charlotte i Tennessee. Na ostatnim roku studiów wystąpił w 37 meczach, w których średnio notował 9.4 punktu i 6.7 zbiórki. Ma ponad 60-procentową skuteczność z gry.
Jego występy były na tyle dobre, że nazwisko Igora Milicicia juniora zaczęło nawet pojawiać się we wstępnych przewidywaniach draftowych. Polak otrzymał mnóstwo zapytań od klubów NBA, które chciały sprawdzić jego umiejętności w treningu. Trener kadry, Igor Milicić, mówi nam, że jego syn cieszył się ogromnym zainteresowaniem na rynku, aż 22 zespoły NBA zgłosiły się do niego ws. work-outów. W tym gronie była m.in. Philadelphia 76ers.
Kontuzja w najgorszym momencie
Polak został zaproszony na obóz NBA G-League Elite Camp. Tam przed skautami NBA swoje umiejętności prezentuje 45 zawodników, których nie było na NBA Draft Combine.
Niestety podczas tego campu w Phoenix Igor Milicić Jr. nabawił się poważnej kontuzji kolana. Musiał przejść zabieg, który wykluczył go z gry w Lidze Letniej, a także na EuroBaskecie (faza grupowa w Katowicach). Lekarze zdecydowali się na zszycie łąkotki, co dla zawodnika jest korzystniejsze długofalowo.
- Nie ma co ukrywać, że Igor nabawił się kontuzji w najgorszym możliwym okresie, czyli przed indywidualnymi treningami z drużynami z NBA. Miał umówione… 22 takie treningi. Do tego Summer League i EuroBasket. Camp w Philadelphii przedsezonowy też musiał opuścić z powodu operacji kolana. Było trochę niepowodzeń na jego drodze - wspomina Igor Milicić, trener polskiej kadry.
Mimo urazu, szefowie Sixers nie zapomnieli o Miliciciu. Koszykarz podpisał kontrakt typu exhibit-10 z zespołem NBA. Polak dwa dni po zawarciu umowy wziął udział w sesji zdjęciowej klubu z Filadelfii.
Następnie koszykarz został zwolniony z umowy treningowej i nie wziął udziału w przedsezonowych przygotowaniach klubu. Dziennikarze, którzy są blisko Sixers, informowali, że Milicić ma duże szanse na dołączenie do Delaware Blue Coats, klubu filialnego Philadelphii 76ers. Tak też się stało.
W barwach tego zespołu Milicić Jr. wystąpił już w 38 meczach, w których średnio notuje 6 punktów i 4.4 zbiórki. Dwa spotkania zakończył z double-double.
Ciekawostką jest fakt, że Milicić Jr. był rozważany przez sztab kadry Polski na ostatnie mecze z Łotwą w ramach eliminacji do MŚ 2027 w Katarze. Ostatnie na zgrupowanie nie dołączył ze względu na negocjacje z innym klubem G-League. Ostatecznie do transakcji jak dotąd nie doszło.
- Robiliśmy wszystko, żeby on przyjechał. Natomiast w ostatnich tygodniach wydarzyła się taka sytuacja, że Igor miał zmienić klub w G-League. Te negocjacje nie pozwoliły na przyjazd na zgrupowanie. Wierzę w to, że latem pojawi się na kadrze i będziemy mogli z niego korzystać - podkreśla Igor Milicić.
- Myślę, że akurat ten zespół w G-League nie był do niego dopasowany, ale trzeba mieć świadomość, że to nie jest tak, że można sobie wybierać kluby. Jako tata daje mu swoje opinie, ale też nie chcę ingerować w jego karierę. Zostawiam to mu i jego agentowi - uważa trener kadry.
Konkretny plan - NBA celem
Igor Milicić w rozmowie z Interią ujawnia, że 23-letni gracz ma konkretne marzenie: gra na parkietach NBA. Polak daje sobie dwa lata na osiągnięcie tego celu. Trener kadry dodaje jednocześnie, że jego syn nie jest fanem występów w G-League ze względu na panujący tam specyficzny styl grania.
- Wiem, że on ma cel, by dostać się do NBA w ciągu dwóch najbliższych lat. Ja tę determinację podziwiam, choć wiem, że on nie lubi grania w G-League. Wierzę, że przez tę - powiedzmy - "słodko-kwaśną" sytuację wyciągnie co najlepsze dla siebie, by finalnie zahaczyć o NBA. Mam nadzieję, że to nadchodzące lato będzie dużo bardziej optymistyczne - zaznacza.
Wcześniej w NBA wystąpiło czterech Polaków. Dostąpili tego Cezary Trybański, Marcin Gortat, Maciej Lampe i Jeremy Sochan. Ten ostatni wciąż rywalizuje na parkietach NBA w barwach New York Knicks.












