Reklama

Reklama

ME koszykarzy w Polsce? Grzegorz Bachański: Wierzę, że tak

Za trzy tygodnie będzie wiadomo, czy Polska zostanie współgospodarzem EuroBasketu mężczyzn w 2017 roku. Dotychczas mistrzostwa Europy koszykarzy odbyły się w Polsce dwa razy - w 1963 i 2009 roku. O najbliższe mistrzostwa kontynentu ubiega się pięć krajów. Oprócz Polski także Finlandia, Turcja, Izrael i Rumunia.

Nie udało się w tym roku, czy za dwa lata będziemy gościć najlepsze drużyny kontynentu?

Grzegorz Bachański, prezes Polskiego Związku Koszykówki: Staramy się bardzo mocno. Na początku było trzynaście krajów, następnie na zasadzie potwierdzania dalszych warunków kolejne kraje eliminowały się. W tej chwili zostało pięć państw, które potwierdziły, że są gotowe zorganizować zawody zgodnie z wymogami FIBA. I te kraje są w grze.

Żeby gościć jedną grupę trzeba zapłacić blisko półtora miliona euro. Czy PZKosz ma na to pieniądze?

- Rzeczywiście, sama licencja to koszt 1,4 miliona euro. Oczywiście Polski Związek Koszykówki sam tej imprezy nie przeprowadzi. Związek prowadzi działania biznesowe, żeby te środki pozyskać, zarówno jeśli chodzi o kwestie sponsorskie, jak i pieniądze z jednostek samorządu terytorialnego. Na dzisiaj najpoważniejsze rozmowy prowadzimy z miastem Łódź i mam nadzieję, że na dniach ten projekt zostanie dopięty.

Czy ta kwota jest już gdzieś zapisana, w budżecie albo w biznes planie?

- Tak, biznes plan jest już zrobiony. Ta kwota stanowi warunek sine qua non. Gdybyśmy jej nie znaleźli nie byłoby tematu, w ogóle byśmy nie starali się o organizację. Biznes plan jest tak przygotowany, że to przedsięwzięcie nam się domyka, tzn. mamy zabezpieczenie finansowe na koszty, które z tego tytułu będziemy musieli ewentualnie ponieść. Ale oczywiście są też elementy pewnego ryzyka finansowego, np. kwestie przychodu z biletów. Ale powtórzę - jesteśmy na tę sytuację dobrze przygotowani.

A co z telewizją? Bo FIBA-Europe żąda też wyprodukowania sygnału telewizyjnego na bardzo wysokim poziomie. Czy jesteście już dogadani z którąś stacją?

- Ten sygnał powinien być bardzo wysokiej jakości i oczywiście jest on bardzo kosztowny. Ale to też jest obowiązek organizatora mistrzostw. Też już jesteśmy po wstępnych rozmowach z zainteresowanymi kontrahentami, między innymi oczywiście także z telewizją publiczną.

Jesteśmy pewni, że mistrzostwa zorganizują cztery kraje, czy może się tak wydarzyć, że wrócimy do starego systemu z jednym gospodarzem?

- Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o EuroBasket 2017 to organizować go jednak będą cztery kraje. Jednym z kontrkandydatów jest Turcja. To chyba jedyne państwo, które zgłosiło chęć organizacji całego turnieju, ale sądzę, że raczej będzie propozycja, żeby turniej organizowały cztery kraje, każdy jedną grupę.

W grze zostały Polska, Finlandia, Izrael, Turcja i Rumunia. Czyli mamy 80 procent szans?

- No, zawsze pozostaje ta jedna piąta, że możemy nie zrealizować celu. Powtórzę - jesteśmy blisko, ale też bardzo mocno pracujemy. Mamy jeszcze trzy tygodnie, aby nasza prezentacja w Monachium była jak najlepsza, jak najsensowniejsza. Jeszcze dużo pracy przed nami.

A kto przygotowuje tę prezentację? Może zatrudniliście jakiegoś znanego reżysera?

- Robimy to własnym sumptem, ewentualnie z miastem Łódź. A ponieważ wszyscy wiemy, że w Łodzi jest jedna z najlepszych szkół filmowych, to ta współpraca przebiega dobrze.

Została nam do zrobienia tylko prezentacja, czy będą trwały jeszcze jakieś zakulisowe rozmowy, negocjacje, próby przekonywania i przeciągnięcia na swoją stronę tych, którzy będą głosować?

- Niedawno byłem na komisji technicznej w Monachium. W związku z tym, z racji swoich obowiązków jestem na bieżąco z koleżankami, kolegami. Wymieniam uwagi, pracuję nad pozyskaniem odpowiedniej liczby głosów. Myślę, że te dyskusje będą się toczyć do ostatniej chwili, nawet jeszcze tuż przed posiedzeniem zarządu, który będzie o tym decydował.

A z kim Polska zawiązała koalicję w sprawie wyboru?

- Bardzo dobrze współpracuje nam się z Finami. Z nimi zawiązaliśmy koalicję w zasadzie już dwa lata temu, bo i oni i my odpadliśmy wtedy w fazie wstępnej w staraniach o przyznanie EuroBasketu 2015. W Finlandii dawno nie było koszykarskiej imprezy wysokiej rangi. U nas wygląda to troszeczkę inaczej, ale te sympatie między federacjami są dosyć spore i myślę, że obie będą się nawzajem promować.

Decyzja zapadnie...

- 12 grudnia na posiedzeniu zarządu FIBA-Europe w Monachium.

I to będzie decyzja korzystna dla Polski?

- Mam taką nadzieję. Jestem przekonany, że Polska będzie jednym z organizatorów mistrzostw Europy w 2017 roku.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: eurobasket | PZKosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje