Reklama

Reklama

ME koszykarzy - trener Dirk Bauermann: Nie mogę się doczekać

​Polski Związek Koszykówki ogłosił nazwiska 17 zawodników kadry, którzy 23 lipca rozpoczną przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy 2013 w Słowenii. - Nie mogę się doczekać pierwszego treningu - przyznał niemiecki trener kadry Dirk Bauermann.

- Oczekujemy, że każdy z powołanych zawodników przyjedzie na zgrupowanie w dobrej formie fizycznej. Celem lipcowych treningów nie jest dojście do dobrej kondycji, ale do formy koszykarskiej. To odpowiedzialność zawodników, bo mamy tylko osiem dni, podczas których musimy wdrożyć nasz system ataku i obrony. Pierwsze zgrupowanie to będzie bardzo intensywnie przepracowany okres - zaznaczył trener.

Lider reprezentacji i jedyny Polak w NBA Marcin Gortat zapowiadał, że do kadry przygotowującej się do Eurobasketu dołączy nieco później, na pewno przed sierpniowym turniejem w Lublinie (23-25 sierpnia).

Reklama

- Najważniejsze, że jest zdrowy, trenuje i gra. Nie widzę więc żadnego problemu. Jesteśmy w stałym kontakcie. Kiedyś miałem w niemieckiej reprezentacji Dirka Nowitzkiego i Chrisa Kamana i wiem, jakie wymagania mają kluby NBA wobec swoich zawodników. Niektóre w ogóle nie życzą sobie, by grali w reprezentacji, inne wyznaczają im ścisłe terminy. Wciąż przecież istnieje możliwość, że Gortat zmieni klub, W najbliższych tygodniach będziemy wiedzieć więcej, kiedy Gortat do nas dołączy. Druga najważniejsza dla nas rzecz to fakt, że Marcin całym sercem chce grać w reprezentacji. Inne sprawy są do uzgodnienia - wyjaśnił szkoleniowiec. 

W porównaniu do szerokiego składu, który podany został 13 maja, na pierwszym zgrupowaniu zabraknie m.in. skrzydłowego Aleksandra Czyża, wicemistrza Włoch z zespołem Acea Rzym. - To bardzo interesujący zawodnik. Widzę przed nim dużą przyszłość w reprezentacji kraju. Tym razem nie będzie jednak z nami trenował, bo chciałby spróbować dostać się do NBA, uczestnicząc w wakacyjnych obozach, ligach letnich itp. Ja to wszystko absolutnie rozumiem, więc ze swojej strony nie robiłem mu żadnych problemów. Życzę mu, żeby został kolejnym polskim koszykarzem w NBA - wyjaśnił trener.

Szkoleniowiec podkreślił, że przystępując do przygotowań do najważniejszej imprezy, nie może narzekać na braki kadrowe. - Gdy patrzę na zespoły Niemiec czy Hiszpanii, w których nie będzie grać trzech, czterech podstawowych zawodników, to mogę mieć powody do zadowolenia. Nie będzie Czyża, ale on dopiero jest przymierzany do reprezentacji, nie grał w niej ważnej roli. Najważniejsze, że wszyscy najlepsi polscy koszykarze chcą występować w kadrze - powiedział.

Wśród 17 kadrowiczów powołanych na pierwsze zgrupowanie znaleźli się członkowie reprezentacji U-20 Tomasz Gielo, Przemysław Karnowski, Michał Michalak i Mateusz Ponitka - wicemistrzowie świata juniorów do lat 17 z 2010 roku. - Oni są przyszłością reprezentacji Polski. Ich obecność w kadrze jest bardzo ważna, wniosą młodość, świeży powiew. Każdy z nich ma szansę wywalczyć miejsce w składzie na Słowenię, a wszyscy wyniosą korzyści ze wspólnych treningów ze starszymi kolegami. Myślę, że nie ma nic lepszego, na przykład dla Karnowskiego, jak gra na treningach przeciwko Lampemu i Gortatowi - zauważył Bauermann.

Kadra seniorów rozpocznie przygotowania do wrześniowego EuroBasketu 23 lipca badaniami w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej w Warszawie. Zakwaterowana będzie w hotelu Warszawianka w Jachrance, a trenować będzie w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Legionowie.

- Nie mogę się doczekać rozpoczęcia zgrupowania. Jestem przekonany, że zawodnicy również. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że osiągnięcie naszych celów nie będzie łatwe. Chcemy awansować do drugiej rundy mistrzostw Europy. Musimy jednak skupić się na procesie, jakim jest dojście do wysokiej formy i kondycji, bo grając tyle spotkań w tak krótkim czasie, trzeba być bardzo dobrze przygotowanym - przyznał szkoleniowiec.

- Najważniejsze jednak jest zbudowanie prawdziwej drużyny, gdzie wszyscy mają wspólny cel i gdzie panuje dobra atmosfera. Z mojego doświadczenia wiem, a uczestniczyłem jako trener w mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy i igrzyskach olimpijskich, że tylko te drużyny, które zasługują na to, aby nazywać je prawdziwymi zespołami, osiągają sukces. Poza kwestią koszykarską bardzo ważne jest, abyśmy byli ze sobą blisko. Chcemy zbudować pozytywną atmosferę i chemię w drużynie. Uważam, że jest to prawie tak samo ważne jak element koszykarski - dodał Bauermann.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje