Reklama

Reklama

ME koszykarzy. Polska - Francja 75:78 w grupie A

Reprezentacja Polski przegrała z Francją 75:78 w Helsinkach na koszykarskich mistrzostwach Europy. W meczu o punkty z tym rywalem "Biało-czerwoni" nie wygrali od 32 lat. "Trójkolorowi" zapewnili sobie awans z grupy A do 1/8 finału. My musimy czekać na jutrzejszy mecz z Grecją.

Francja to najbardziej utytułowany rywal Polaków w grupie A. W ME zdobyła dziewięć medali: złoty (2013), dwa srebrne (1949, 2011) i sześć brązowych (1937, 1951, 1953, 1959, 2005, 2015).

Reklama

Ostatni raz w meczu o punkty Polska pokonała Francję 32 lata temu. Podczas mistrzostw Europy w Karlsruhe 7 czerwca 1985 roku prowadzona przez Andrzeja Kuchara reprezentacja zwyciężyła 97:94. Potem "Biało-czerwoni" przegrali 14 kolejnych spotkań z tym rywalem. Przed dwoma laty w Montpellier gospodarze Eurobasketu byli minimalnie lepsi 69:66. Tym razem też przegraliśmy z nimi taką różnicą, choć przez większość spotkania prowadziliśmy, najwięcej 12 punktami.

Dzisiaj w naszym zespole zabrakło narzekającego na uraz A.J. Slaughtera, który nabawił się go podczas meczu z Finlandią, przegranego po dwóch dogrywkach 87:90.

Pierwsza minuta meczu Polska - Francja zakończyła się bez punktu.

Jako pierwsi do kosza trafili "Biało-czerwoni", a konkretnie Mateusz Ponitka po kontrze po minucie i 32 sekundach gry.

Potem świetnie w ataku spisywał się Aaron Cel, który zdobył pięć punktów z rzędu. Po trafieniu Adama Waczyńskiego z czwartej minuty Polacy prowadzili 9:0, a rywale wzięli czas.

Francuzi w końcu trafili po czterech minutach i 55 sekundach, a uczynił to Thomas Heurtel.

Francuzi byli nieskuteczni, my też nie wykorzystywaliśmy wszystkich okazji, ale wciąż wysoko prowadziliśmy - 16:9 na dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty.

Zakończyła się ona naszym siedmiopunktowym prowadzeniem - 20:13.

W 10.59 min "Trójkolorowi" trafili pierwszą "trójkę" w całym meczu - Antoine Diot.

Obie drużyny cały czas miały jednak kłopot ze skutecznością, na nasze szczęście większe nasi rywale, stąd w połowie drugiej kwarty Polacy wygrywali 26:16. Nic dziwnego, że Vincent Collet znowu musiał wziąć czas.

W naszym zespole ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki Michał Sokołowski, który szybko skompletował osiem punktów.

Na trzy minuty przed końcem kwarty "Biało-czerwoni" prowadzili 32:23.

Francuzi nie potrafili się odnaleźć, przegrali również drugą kwartę (jednym punktem), a do przerwy tracili do podopiecznych Mike'a Taylora osiem "oczek" - 26:34.

Po zmianie stron obraz gry wyglądał podobnie. Mimo wszystko po dwóch minutach "Trójkolorowi" zmniejszyli stratę do czterech punktów. Szybko jednak celną "trójką" odpowiedział Cel - 37:30. Potem tym samym rywala zaskoczył Waczyński. I kolejny celny rzut za trzy dodał Cel. Gdy swoją "trójkę" dołożył Ponitka było 46:34.

Francuzi z kolei zdobyli pięć punktów z rzędu - Kevin Seraphin 2+1 i Heurtel, więc Taylor w 26. minucie wziął czas. Opłaciło się, ponieważ znowu za trzy trafił Cel (49:39)!

"Trójkolorowi" powoli jednak odrabiali straty. Pod koszami rządził Seraphin, a gdy "trójkę" trafił Boris Diaw było tylko 49:51. Kwartę Polacy zakończyli tylko z jednopunktową przewagą - 52:51.

Ostatnia część zaczęła się od rzutu za trzy Tomasza Gieli (55:51). Potem dwa wolne dołożył Przemysław Zamojski.

Rywale odpowiedzieli skutecznie grającym Heurtelem, który zdobył siedem punktów, a po "trójce" Edwina Jacksona wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu (61:59) na siedem minut przed końcem.

W grze utrzymywał nas Łukasz Koszarek, który wrócił na parkiet po chwili odpoczynku. Jego pięć punktów pozwoliło nam przegrywać tylko 65:68. Z kolei "dwójka" Waczyńskiego spod kosza zmniejszyła stratę Polaków do jednego punktu na trzy minuty i 29 sekund przed końcem. Collet wziął wtedy czas.

Po dwóch rzutach wolnych Waczyńskiego był nawet remis 69:69. Niestety, potem punktowali już tylko rywale. Po "trójce" Heurtela na 46 sekund przed końcem Francja prowadziła 75:69.

Na 16 sekund przed syreną za trzy trafił jeszcze Waczyński, dając nam nadzieję (72:76). Jednak Polakom już nie udało się nic wskórać i przegrali 75:78.

Dzięki temu zwycięstwu Francja zapewniła sobie wyjście z grupy do 1/8 finału.

We wcześniejszym dzisiejszym meczu grupy A lider, Słowenia, pokonał ostatnią drużynę, Islandię, 102:75, a wieczorek koszykarze Finlandii wygrali z Grecją 89:77.

W środę na zakończenie fazy grupowej Polska zagra z Grecją. Wygrana da "Biało-czerwonym" awans do fazy pucharowej.

Paweł Pieprzyca

Grupa A

Polska - Francja 75:78 (20:13, 14:13, 18:25, 23:27)

Polska: Ponitka 12, Koszarek 10, Waczyński 15, Kulig 3, Cel 14 oraz Zamojski 2, Karnowski 4, Gielo 5, Sokołowski 8, Gruszecki 2, Hrycaniuk.

Francja: Heurtel 23, Lauvergne 5, Fournier 5, De Colo 8, Diaw 13 oraz Labeyrie 3, Jackson 5, Seraphin 8, Diot 6, Westermann 2.

Pozostałe wyniki 4. kolejki:

Islandia - Słowenia    75:102

Grecja - Finlandia     77:89

Tabela

M    Z    P    kosze   pkt

1. Słowenia    4    4    0    351:306  8

2. Francja     4    3    1    372:327  7

3. Finlandia   4    3    1    343:329  7

4. Polska      4    1    3    334:319  5

5. Grecja      4    1    3    326:323  5

6. Islandia    4    0    4    276:398  4

Dowiedz się więcej na temat: ME koszykarzy | koszykarska reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje