Reklama

Reklama

Koszykarki przed mistrzostwami Europy

Niespełna tydzień pozostał do pierwszego meczu mistrzostw Europy kobiet na Łotwie. Nasza reprezentacja pod wodzą Krzysztofa Koziorowicza i Andrzeja Nowakowskiego kończy w Pruszkowie przygotowania do łotewskiego turnieju.

- Jesteśmy dobrej myśli i w bojowym nastroju. Mamy bardzo ambitny zespół. Na Łotwę nie jedziemy na pożarcie tylko po to, by wygrywać. Będziemy walczyły do ostatniego meczu - mówi rzucająca reprezentacji Polski, Justyna Jeziorna.

Polki do najważniejszej imprezy tego roku przygotowują się już nieco ponad miesiąc. W tym czasie rozegrały siedem spotkań kontrolnych. Czterokrotnie zwyciężając swoje rywalki, a trzy razy schodząc z parkietu pokonane. W kadrze panuje bardzo dobra, a przede wszystkim bojowa atmosfera.

Spory ładunek optymizmu daje naszym dziewczynom pozytywny występ w silnie obsadzonym turnieju w Stambule, gdzie "biało-czerwone" walczyły "kosz za kosz" z aktualnymi wicemistrzyniami Starego Kontynentu - reprezentacją Hiszpanii - ostatecznie minimalnie ulegając w samej końcówce spotkania 64:68. Polki pokonały pewnie i zdecydowanie brązowe medalistki ME 2007 - Białoruś 87:70.

Reklama

Ostatnie spotkania kontrolne w Gdyni i Bydgoszczy między oboma zespołami zakończyły się sprawiedliwym remisem. W Trójmieście po bardzo zaciętym i wyrównanym boju triumfowały Polki (66:64), a dzień później w Bydgoszczy lepsze okazały się Białorusinki, które wygrały różnicą dziesięciu punktów (55:65). Podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza, w bydgoskiej "Łuczniczce" grały wolno, niemrawo. Bez polotu i chwilami pomysłu na grę. Podobać mogły się tylko nieliczne akcje, i to w większości indywidualne. Powodów do nie pokoju jednak nie ma.

- Myślę że ostatnią porażkę w Bydgoszczy możemy zwalić na nasze zmęczenie. Mamy bardzo intensywne przygotowania, ciężko każdego dnia trenujemy na zajęciach. Do tego oba mecze z Białorusią odbywały się w małym odstępie czasowym. Nie było więc nawet chwili oddechu - tłumaczyła skrzydłowa "biało - czerwonych", Justyna Żurowska. Po chwili dodając: - Świeżość i nasza najwyższa form przyjść mają już od niedzieli. Bardzo na nią czekamy. Jestem przekonana, mocno w to wierzę, że na Łotwie zagramy zupełnie inaczej, a przede wszystkim skuteczniej niż w ostatnim meczu w Bydgoszczy.

Poza tym nasz zespół zagrał bez swojej podstawowej rozgrywającej Pauliny Pawlak, która w ostatnim czasie doznała drobnej kontuzji skręcenia kostki. Sztab medyczny naszej kadry, podobnie jak sama zawodniczka są jednak dobrej myśli, że podstawowa "jedynka" kadry będzie gotowa do gry na pierwszy mecz mistrzostw Europy 7 czerwca (rywalkami będą gospodynie imprezy Łotyszki). Warto dodać również, że do pełni dyspozycji po przebytym urazie wraca dopiero inna rozgrywająca - Agata Gajda.

- Jestem bardzo zadowolony z pracy wykonanej przez zawodniczki. Widać że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mimo ostatniej porażki Podstawowy nasz cel na Łotwie to oczywiście wyjście z grupy, chociaż łatwo na pewno nie będzie, w mistrzostwach Europy gra 16. zespołów i ze świeczką tutaj szukać słabeusza - przekonuje trener naszej reprezentacji, Krzysztof Koziorowicz.

Po chwili kontynuuje: - Oczywiście po wyjściu z grupy będziemy walczyli o awans do czołowej ósemki, a jeżeli to nam się uda, to postaramy się o kwalifikację na przyszłoroczne mistrzostwa świata kobiet w Czechach (5. najlepszych drużyn z ME - przyp. red.). Chciałbym jednak podkreślić, że na ten zespół patrzymy pod kątem przyszłości i ta impreza jest kolejnym etapem zdobywania bezcennych doświadczeń. Chcemy, aby drużyna się rozwijała i podnosiła swoje umiejętności - w perspektywie widzimy już mistrzostwa Europy w Polsce w 2011. - Później są też Igrzyska Olimpijskie w Londynie - kończy trener.

Wszystkie kadrowiczki solidarnie podkreślają. - Na Łotwę nie jedziemy na wycieczkę. Chcemy się jak najlepiej zaprezentować, wygrywać jak najwięcej się da. Dla siebie, ale przede wszystkim dla kibiców oraz promocji naszej dyscypliny. Grupę mamy bardzo ciężką, ale będziemy w każdym meczu walczyły do końca, do upadłego - przekonują nasze dziewczyny. Trzymamy za słowo i życzymy powodzenia!

Jutro reprezentacja Polski spotka się Pruszkowie na ostatniej konsultacji. W czwartek popołudniu sztab szkoleniowy ogłosi nazwiska dwunastu zawodniczek, które 5 czerwca (piątek) z lotniska w Warszawie odlecą do Rygi. Polki turniej mistrzostw Europy zainaugurują spotkaniem z gospodyniami imprezy Łotyszkami. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30. Mecze naszych koszykarek na żywo pokazywać będzie TVP Sport.

Łukasz Klin, koszkadra.pl, Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL