Karol Wasiek: W którym klubie Igor Milicić będzie pracował w sezonie 2026/2027? Jaki jest pana obecny status? Czy prawdą jest, że prowadził pan rozmowy m.in. z klubami z Włoch?
Igor Milicić, selekcjoner reprezentacji Polski: W tym momencie jest już jasne, że na nową pracę poczekam w trakcie sezonu. Było kilka opcji w EuroCupie - w Hiszpanii czy w Turcji - które ostatecznie mi nie odpowiadały. Z kolei te sytuacje, na których podpisaniu najbardziej mi zależało, nie potoczyły się do końca po mojej myśli. Na razie zostaję więc bez klubu, choć formalnie mój kontrakt z Arisem Saloniki wciąż jest aktualny.
W czwartek rozpoczyna się zgrupowanie kadry Polski. Czym pan się kierował przy doborze składu na zbliżające się mecze w ramach eliminacji do MŚ? Jak pan ocenia ten skład - jest spokój czy pojawiają się obawy?
- Moim głównym celem było posiadanie na obwodzie wielu graczy potrafiących wygrać pojedynek 1 na 1 i samodzielnie rozwiązywać boiskowe sytuacje, a z tym będziemy się bardzo często mierzyć, zwłaszcza w spotkaniu z Izraelem. Dlatego rzut z dystansu jest dla nas w tym momencie kluczowy. Uważam, że zestawienie jest bardzo optymalne.
Pewnym kłopotem jest fakt, że hiszpańskie kluby Łukasza Kolendy i Andrzeja Pluty nie puszczają ich na sam początek przygotowań, co nieco komplikuje sprawę. Wierzę jednak, że jeśli zawodnicy przyjadą w dobrej dyspozycji fizycznej, to od strony taktycznej wszystko poukładamy. Podchodzę do tych meczów z dużymi oczekiwaniami i bardzo pozytywnym nastawieniem.
W kadrze brakuje Jeremy'ego Sochana. Czy byliście z nim w kontakcie?
- Już na początku lata otrzymaliśmy sygnał, jak wygląda sytuacja Jeremy'ego i że nie ma możliwości, by teraz przyjechał i pomógł kadrze. Zawsze stawiamy na graczy, którzy w danym momencie są gotowi w pełni się poświęcić. Jeremy z różnych względów nie mógł do nas dołączyć. Mam nadzieję, że w przyszłości znów będzie z nami, bo z nim w składzie będziemy jeszcze silniejsi.
Na liście znaleźli się Jakub Szumert i Jakub Urbaniak. Czy zobaczymy ich na zgrupowaniu, biorąc pod uwagę ich wyjazd do USA?
- Nie ma co ukrywać, że to bardzo trudna sytuacja. Amerykańskie uczelnie nie zawsze przychylnie patrzą na występy w kadrze, zwłaszcza w przypadku zawodników, którzy stawiają tam swoje pierwsze kroki. Igor Milicić Jr. na początku w NCAA również miał z tym trochę pod górkę - dopiero gdy go poznali i zrozumiał tamtejszy system, zrobiło się łatwiej. Wszystko wskazuje na to, że Szumert i Urbaniak nie będą w stanie nam pomóc w tym okienku. Bardzo tego żałuję.
W kadrze znów jest Igor Milicić Jr. Co panu daje powrót tego zawodnika? Jak wygląda jego sytuacja klubowa?
- W obliczu braku Szumerta i Urbaniaka powrót Igora Milicicia Jr. to znakomita wiadomość. Jest zdrowy, chętny do gry i w pełni zmotywowany. Przeszedł solidny okres przygotowawczy przed Ligą Letnią NBA, a potem trenował m.in. pod moim okiem. Cieszę się, bo na pozycji silnego skrzydłowego zyskujemy konkretną odpowiedź na Izrael i Niemców.
Jego sytuacja klubowa jest rozwojowa - zainteresowanie wykazują trzy kluby z NBA. Kwestią otwartą pozostaje rodzaj umowy: two-way contract lub Exhibit 10. Liczę na to, że sprawa wyjaśni się jeszcze przed meczami z Izraelem i z Niemcami.
Który z graczy naturalizowanych dołączy do reprezentacji w najbliższych dniach?
- Niezwykle cieszy mnie fakt, że do naszej dyspozycji będzie Jordan Loyd. Zaraz po przylocie do Stambułu dołączy do kadry - pojawi się na zgrupowaniu kilka dni po reszcie zespołu. Jordan ma już dostęp do wszystkich materiałów wideo dotyczących naszych zagrywek w ataku oraz systemu w obronie. Znam jego etykę pracy - analizuje to bardzo sumiennie, więc jestem w 100% spokojny o jego przygotowanie taktyczne i fizyczne.
Po raz kolejny zdecydował się pan na nieco dłuższe zgrupowanie kadry. Zagracie trzy sparingi. Jaki był główny zamysł tego planu?
- Po przerwie letniej, gdy zawodnicy nie trenują jeszcze na pełnych obrotach w klubach, wejście w rytm meczowy jest kluczowe. Dlatego zaplanowaliśmy trzy sparingi: jeden u siebie oraz dwa trudne wyjazdy przed pełnymi trybunami - z Bośnią w Sarajewie i z Grecją w Atenach. Szukaliśmy rywali z najwyższej półki, by w warunkach meczowych przećwiczyć konkretne warianty pod kątem Niemiec i Izraela.
Z powodu nieobecności trzech graczy na starcie zgrupowania i luki na pozycjach 1 oraz 4, powołaliśmy dodatkowo Zorana Milicicia, który rozegrał świetny turniej EuroBasketu U20 i był liderem kadry, która utrzymała się w Dywizji A. To wspaniała okazja, by Zoran oraz młody Miłosz Majewski dotknęli pierwszej reprezentacji, sprawdzili się na najwyższym poziomie i pomogli nam na obwodzie w trakcie przygotowań. Poza tym reszta graczy jest zdrowa i w Krakowie będziemy szlifować formę w znakomitej atmosferze.







![La Liga: Levante - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9W0IMD0WLAK2-C401.webp)





