Reklama

Reklama

Gortat: Ciężko trenowałem, by zaliczyć taki mecz

Niecodziennie kończy się mecz trzycyfrowym wynikiem. Ciężko trenowałem, by zaliczyć taki mecz, by pociągnąć tę reprezentację do zwycięstwa i być jej liderem - powiedział po meczu koszykarzy ze Szwajcarią Marcin Gortat.

Polska wygrała w Zielonej Górze ze Szwajcarią 111:67 (32:16, 24:16, 28:26, 27:9) w meczu grupy E eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy. Marcin Gortat zdobył dla biało-czerwonych 31 punktów - to jego rekord w reprezentacji.

- Mateusz Ponitka się śmiał, bo na ławce leciały mi łzy po zdobyciu moich ostatnich punktów. Na pewno podziękuję kolegom za te wszystkie podania, asysty i za to, że wierzyli we mnie - mówił Gortat.

- Bardzo dobre zawody zagrali zawodnicy, którzy weszli z ławki. Moim zdaniem Przemek Zamojski to jeden z tych, który miał największy wkład. Widać u niego doświadczenie, które zebrał podczas gry w Eurolidze. Jego koniecznie trzeba wyróżnić - powiedział Gortat.

Reklama

- Przed dwoma laty w tejże hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego prowadziłem treningi z dziećmi. Publiczność jest tutaj wspaniała. Cała organizacja meczu - parkiet, baseny, siłownia - to wszystko było super. Można tutaj grać w nieskończoność. Zielona Góra stworzyła znakomite warunki - dodał polski koszykarz.

- W środę w Helsinkach gramy z liderem grupy. Uważam, że jesteśmy w stanie pokonać Finlandię, takie mam odczucia. U siebie przegraliśmy w złym stylu - stwierdził lider reprezentacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje