Reklama

Reklama

El. ME koszykarzy. Mike Taylor: Dobry start jest ważny

Polscy koszykarze czwartkowym meczem z Izraelem w Gliwicach rozpoczną eliminacje mistrzostw Europy 2021. - Dobry start jest bardzo ważny - ocenił trener "Biało-Czerwonych" Mike Taylor, oceniając że pierwszy rywal to zespół silny i doświadczony.

Na widowni Areny Gliwice zasiądzie w czwartkowy wieczór kilkanaście tysięcy kibiców. Pobity zostanie w ten sposób rekord frekwencji na oficjalnym meczu kadry, który od 2009 roku wynosi 10 100 i został ustanowiony w łódzkiej Atlas Arenie.

- Czeka nas niełatwe wyzwanie, ale jestem bardzo podekscytowany możliwością gry przy tak dużej widowni. Nie myślimy o rywalach pod kątem tego, że ktoś jest faworytem. Mamy szacunek dla każdego i chcemy z każdym zagrać jak najlepiej i wygrać - dodał selekcjoner.

Grupowymi przeciwnikami Polaków będą jeszcze Hiszpanie i Rumuni, a do turnieju finałowego awansują trzy najlepsze zespoły. W kadrze nie ma kontuzjowanego Mateusza Ponitki i kapitana Adama Waczyńskiego, którego Taylor nie powołał.

Reklama

Najbardziej doświadczonym graczem jest 36-letni Łukasz Koszarek, mający za sobą 198 spotkań w reprezentacji.

- Mistrzostwa świata, w których zajęliśmy ósme miejsce, dla nas wielką bajką. Ludzie sobie przypomnieli o koszykówce i chcemy teraz budować kolejne etapy zainteresowania dyscypliną. Entuzjazm w drużynie jest. Izrael to groźny rywal, ma kilka trików, często zmienia obronę. Może nie jest to europejski gigant, ale i każdego może zaskoczyć. Generalnie nie wyobrażamy sobie jednak, że nie awansujemy - przyznał Koszarek.

Zdaniem Aarona Cela doping przyda się zespołowi w trakcie czwartkowego spotkania.

- Doda nam mocy i energii, co pewnie będzie najpotrzebniejsze w czwartej kwarcie. Najważniejsze, by wygrać, choć grając w tak pięknej hali i przy tak dużej widowni chciałoby się dołożyć także styl - zauważył z uśmiechem Cel.

Przyznał, że podczas krótkiego zgrupowania - tylko cztery treningi przed czwartkowym meczem - nie ma czasu na zmiany taktyki.

- Zdajemy sobie sprawę z oczekiwań wobec kadry. Zawsze chcemy grać lepiej, mam nadzieję, że miłośników koszykówki i nowych kibiców nie zawiedziemy - zaznaczył.

Zdaniem Damiana Kuliga kadrowicze nie potrzebują motywacji u progu eliminacji.

- Wiemy, o co gramy. Rywale nie przyjadą na wycieczkę, ale po to, by wygrać. My zrobimy wszystko, by im to utrudnić. Mam nadzieję, że to my będziemy cię cieszyć po pierwszym meczu - zadeklarował.

Początek czwartkowego meczu w Arenie Gliwice o godz. 18.45. W niedzielę "Biało-Czerwoni" zmierzą się w Saragossie z mistrzem świata - Hiszpanią.

ME 2021 rozegrane zostaną w Czechach, Niemczech, Gruzji i Włoszech.

Autor: Piotr Girczys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje