Reklama

Reklama

El. ME koszykarzy. Andrzej Kuchar: Za mało sprytu, za dużo akcji na siłę

Polska przegrała w Walencji z Izraelem 72:78 w meczu 4. kolejki grupy A eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy. "Nasi pokazali za mało sprytu, a za dużo akcji na siłę" – powiedział były trener reprezentacji Andrzej Kuchar.

O wyniku meczu, w którym od 16. minuty cały czas na prowadzeniu byli rywale, decydowała końcówka. Polacy zmniejszyli wówczas straty do jednego punktu, ale ich decydujące akcje były nieudane. Nie zdołali odwrócić losów spotkania.

"Izrael to taka sprytna drużyna, ciężko się z nimi gra. Porażka wynika z tego, że nasi koszykarze chyba nie do końca grali tak jak powinni. Według mnie pokazali za mało sprytu, a za dużo akcji na siłę. Mogę się jednak mylić. Nie znam tak dobrze drużyny, nie wiem jak byli przygotowani" - ocenił Kuchar.

Dla reprezentacji prowadzonej przez Amerykanina Mike’a Taylora była to czwarta z rzędu porażka z Izraelem. Ostatni raz w meczu o punkty Polska pokonała tę reprezentację 33 lata temu, gdy jej trenerem był właśnie Andrzej Kuchar. 7 czerwca 1987 roku w finałowym turnieju mistrzostw Europy "Biało-Czerwoni" wygrali 83:77. Najlepszymi strzelcami ekipy byli Dariusz Zelig - 31 punktów, Jerzy Binkowski - 16, Dariusz Szczubiał - 11 i Jarosław Jechorek - 10.

"Za moich czasów bardzo ciężko grało się z Izraelem, jeśli się broniło systemem każdy swego. W tych meczach, w których z nimi wygrywaliśmy, w większości stosowaliśmy obronę strefową. To był klucz do wszystkiego. Jednak zdarzały się też porażki: i w mistrzostwach Europy, i na przykład podczas izraelskiego tournee w maju 1987, na miesiąc przed turniejem w Atenach" - zaznaczył były szkoleniowiec kadry, Śląska Wrocław, Górnika Wałbrzych i Stali Bobrek Bytom.

Podczas tamtego wyjazdu kierownikiem polskiej ekipy była... Irena Szewińska.

"Najlepsza w historii polska lekkoatletka nigdy wcześniej nie była w Izraelu, więc wyprawa koszykarzy była dobrą okazją. Okazało się, że przyjechaliśmy w okresie obchodzonego święta narodowego. Irena, wielce zasłużona dla sportu olimpijskiego, która była tam znana i hołubiona, została nawet zaproszona na trybunę honorową. Stała między prezydentem i premierem jako główny gość. Uroczystość trochę przypominała nasze pochody pierwszomajowe" - przypomniał Kuchar.
 
70-letni dziś szkoleniowiec w okresie od 28 października 1983 do 1 lipca 1988 poprowadził drużynę narodową w 141 spotkaniach, w tym w 52 o punkty (bilans 29-23). Obecny trener, 48-letni Taylor ma koncie 100 oficjalnych spotkań, z czego 47 o punkty (28-19).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje