Reklama

Reklama

Żurowska-Cegielska: Nowa karta pod wodzą nowego trenera

Jedna z doświadczonych koszykarek Justyna Żurowska-Cegielska cieszy się, że po półtorarocznej przerwie powróciła do reprezentacji na mecze o punkty w eliminacjach mistrzostw Europy. - Trener Arkadiusz Rusin ma oczekiwania wobec nas i pomysł na grę - powiedziała.

32-letnia zawodniczka po raz ostatni w reprezentacji zagrała w lutym 2016 r. w Mińsku z Białorusią. Potem były trener Teodor Mołłow odmłodził skład i nie powoływał koszykarki, która w międzyczasie urodziła pierwsze dziecko.

Reklama

Polki zagrają w sobotę w inauguracyjnym spotkaniu kwalifikacji ME 2019 w Wałbrzychu z Białorusią. Z tym rywalem biało-czerwone za trenera Mołłowa spotkały się w eliminacjach do Eurobasketu. Wygrały wówczas z czwartą drużynę Europy z 2015 r., właśnie w Wałbrzychu, 65:56 (potem uległy w rewanżu 62:79). W pierwszym z tych spotkań najlepsza była właśnie Żurowska-Cegielska, która uzyskała 20 pkt.

- Bardzo lubię ośrodek w Wałbrzychu. Mam bardzo fajne wspomnienia, ale to zgrupowanie to zupełnie nowa karta, którą będziemy pisać pod wodzą nowego trenera. Dla mnie to też inny rozdział w karierze, w życiu w nowej roli. To wszystko totalnie coś nowego - przyznała zawodniczka Artego Bydgoszcz, która od siedmiu miesięcy jest szczęśliwą mamą Otylki.

Trener Rusin (1KS Ślęza Wrocław), któremu pomaga Krzysztof Szewczyk (Wisła CanPack Kraków) objął kadrę 29 września. Listopadowe mecze kwalifikacji to dla niego debiut. W grupie B biało-czerwone będą rywalizować o prawo gry w turnieju finałowym w Serbii i na Łotwie w 2019 r. także z Turczynkami i Estonkami. Kolejne spotkanie, ostatnie w tym roku, rozegrają w Ankarze 15 listopada.

- Nie wydaje mi się, że ciąży na nas większa presja niż dwa lata temu. Nasza sytuacja kadrowa jest taka, że każdy będzie się bardzo cieszył, jeśli wydarzy się coś pozytywnego na obecnym etapie. Jest mocne zaangażowanie, ale każdy ma świadomość jak krótki jest czas przygotowań. To, co się zdarzy na parkiecie musi mocno wynikać z nas, z naszego wnętrza. Nie mamy czasu na zgranie, nie jesteśmy kolektywem. Trener Rusin obdarował nas taktyką i musimy ją szybko przyswoić. Sama jestem ciekawa, jak to się uda. Każda zawodniczka ma nawyki klubowe, a tu trzeba wejść w nowy garnitur i przestawić się na oczekiwania trenera i jego pomysł na grę - podkreśliła koszykarka Artego Bydgoszcz.

W Wałbrzychu trenuje 16 zawodniczek. Brakuje kontuzjowanej pod koniec października Dominiki Owczarzak (zerwanie więzadeł kolana, pauza do końca sezonu), którą zastąpiła Monika Naczk. Oprócz Żurowskiej-Cegielskiej doświadczone zawodniczki to 33-letnia Aleksandra Pawlak (InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp.), 28-letnia Weronika Gajda (CCC Polkowice) oraz jej rówieśniczki Agnieszka Kaczmarczyk (1KS Ślęza Wrocław) i Agnieszka Skobel (Energa Toruń).

- Czuję się bardzo dobrze w reprezentacji, choć jest bardzo dużo nowych twarzy. Większość dziewczyn znam jednak, przynajmniej, z parkietów ligowych. Przyjechałam w dobrym nastroju nie tylko ze względu na +nowe otwarcie+ kadry, ale dobrą serię klubową (osiem zwycięstw z rzędu Artego w lidze - PAP). To daje fajną mentalność zwycięzcy, pozytywne myślenie. Widzę jednak, że wszystkie dziewczyny w Wałbrzychu są pozytywnie nastawione - nie przyjechały tu, by tylko być, czy odebrać ciuchy, ale z chęcią walki. Wiemy, że nie jesteśmy gwiazdami i tylko wielkim zaangażowaniem wszystkich: nas zawodniczek, trenerów, sztabu możemy coś dobrego osiągnąć - dodała.

Żurowska-Cegielska nie ukrywa, że macierzyństwo dało jej poczucie mocnego, głębokiego szczęścia.

- Jestem inną osobą, dużo spokojniejszą, szczególnie poza parkietem i szczęśliwszą. Wróciłam do gry i nie mam poczucia, że miałam dłuższą przerwę. Czuję się mocna fizycznie i zdrowa. Dużo moich myśli skupia się wokół małego dzieciątka, która właśnie skończyło siedem miesięcy. Cieszę się, że trener Rusin zgodził się na to, bym mogła przyjechać na zgrupowanie córeczką, którą opiekuje się mąż i mama. Muszę być blisko niej, by mieć spokojną głowę i móc się skupić na koszykówce - podkreśliła.

Kwalifikacje będą rozgrywane w przerwach w rywalizacji ligowej i pucharowej, w "okienkach", 11-15 listopada, 10-14 lutego 2018, 17-21 listopada 2018 r. Biorą w nich udział 32 zespoły, podzielone na osiem czterozespołowych grup. Do turnieju finałowego awansują zwycięzcy grup oraz sześć najlepszych drużyn z drugich miejsc (14 ekip). Serbia i Łotwa jako gospodarze ME są pewne udziału w czempionacie bez kwalifikacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje