Polskie koszykarki pokonały Gwiazdy PLKK

Reprezentacja Polski pokonała w Gdyni zespół Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet 74:70 (20:21, 21:13, 16:15, 17:21). To pierwsze zwycięstwo "Biało-czerwonych" w meczu tej formuły i udany debiut Jacka Winnickiego w roli szkoleniowca drużyny narodowej.

Najlepszą zawodniczką (MVP) została wybrana Agnieszka Bibrzycka (CCC Polkowice), która wraca do sportu po ocznej przerwie po urodzeni córki. Konkurs rzutów za trzy punkty wygrała ubiegłoroczna triumfatorka tej rywalizacji Amerykanka Laurie Koehn (Matizol Lider Pruszków). W finale pokonała Słowaczkę Ivanę Jalcową z Lotosu Gdynia, trafiając 12 z 15 rzutów zza linii 6,75 m.

Reklama

Spotkanie było wyrównane i emocjonujące, a zawodniczki obu ekip podeszły do towarzyskiego meczu na serio. Była walka w obronie, ale nie zabrakło ciekawych i nieszablonowych akcji w ataku.

Pierwsze punkty w spotkaniu zdobyła Bibrzycka zza linii 6,75 m. To głównie dzięki jej skuteczności Polska prowadziła 13:6 w połowie pierwszej kwarty. Rywalki odrabiały straty, a do remisu 20:20 doprowadziła rzutami wolnymi Serbka Jelena Maksimovic (Energa Toruń).

Kadrowiczki grały zespołowo, z zaangażowaniem, przeprowadziły wiele kombinacyjnych akcji w ataku. Dobrze spisały się podkoszowe, w tym Magdalena Leciejewska wracająca po ośmiomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Po dwóch kwartach podopieczne trenera Winnickiego prowadziły 41:34.

W trzeciej kwarcie przewaga Polek sięgnęła 11 pkt po rzucie zza linii 6,75 m młodej rozgrywającej Weroniki Idczak.

Przed ostatnią kwartą biało-czerwone miały osiem punktów przewagi (57:49), ale zespół gwiazd - prowadzony przez hiszpański duet trenerski Jose Ignacio Hernandez (Wisła) i Javier Fort Puente (Lotos) - nie zamierzał rezygnować. W ciągu trzech i pół minuty zdobył 10 punktów z rzędu i prowadził 59:57.

W zaciętej końcówce zawodniczki obydwu ekip znakomicie rzucały za trzy punkty. Trafiły Bibrzycka i Agnieszka Skobel (KSSSE Gorzów Wlkp.), a z rywalek Australijka Erin Philips i Amerykanka Geraldine Robert. Na minutę i 54 sekundy Polki przegrywały 69:70, a o ich sukcesie przesądziły akcje podkoszowe duetu Ewelina Kobryn (Wisła) - Martyna Koc (Artego Bydgoszcz).

Przed rokiem w Lublinie Polska uległa Gwiazdom po dogrywce 87:90. W 2010 roku w Pruszkowie mecz zakończył się zwycięstwem drużyny złożonej z zagranicznych koszykarek 95:75.

Trener reprezentacji Polski Jacek Winnicki - Ważne jest dla mnie, że wygraliśmy z zespołem, który chciał odnieść zwycięstwo, który walczył. Dziękuję za to trenerom zespołu Gwiazd i zagranicznym koszykarkom. Mieliśmy bardzo mało czasu, by przygotować drużynę. Trudno tu mówić o precyzyjnej taktyce, bardziej chodziło o uporządkowanie gry, w taki sposób, by zespół mógł funkcjonować. Nie było nawet czasu na ważne rozmowy, gdyż przy okazji pokazowych meczów jest zawsze mało czasu. Koszykarki spotykają się z kibicami w hali, odwiedzają dzieci w szpitalu, bo nie tylko sport jest tu istotny.

- Nie dałem dziewczynom żadnych zadań i szczegółowych instrukcji na najbliższe tygodnie. Spotkamy się dopiero w czerwcu, a teraz zawodniczki wracają do klubów na najważniejszą część rozgrywek. Nie chcę ich wybijać z klubowego rytmu i komplikować sytuacji. Moim celem jest stworzenie takiego zespołu narodowego, w którym grałyby najlepsze zawodniczki i była atmosfera. Chcę, by koszykarki miały świadomość, że razem ze sztabem szkoleniowym tworzą coś za co są współodpowiedzialne.

Paulina Pawlak, która z Lotosem Gdynia prowadzonym przez Winnickiego zdobyła MP w 2009 r.: - To było święto koszykówki dla kibiców, a dla nas miły przerywnik w ligowych zmaganiach. Myślę, że mecz podobał się kibicom, a dodatkowo wszystko było świetnie zorganizowane.

- Trener Winnicki jest bardzo konkretny. Jasno przedstawia swoje zasady i formułuje cele. Stawia na agresywną obronę, a w ataku potrafi wykorzystać atuty poszczególnych zawodniczek. Zawsze podkreśla, że najważniejsza jest zespołowość i atmosfera. Tych dwóch elementów brakowało nam ostatnio w reprezentacji. To prawda, że na początku pracy w Lotosie Gdynia był nerwowy, ale potem się zmienił i nie reagował tak bardzo emocjonalnie. Koszykówka jest jedna, różnicą jest tylko to, że pracuje się z kobietami lub mężczyznami. Wierzę, że reprezentacja z tym trenerem będzie odnosiła sukcesy.

Polska: Agnieszka Bibrzycka 16, Ewelina Kobryn 8, Agnieszka Skobel 8, Magdalena Leciejewska 8, Paulina Pawlak 7, Elżbieta Mowlik 6, Agnieszka Szott 5, Weronika Idczak 5, Martyna Koc 5, Aleksandra Chomać 4, Agnieszka Majewska 2, Magdalena Ziętara 0

Gwiazdy PLKK: Geraldine Robert 19, Aneika Henry 10, Waleria Musina 8, Erin Phillips 7, Jolene Anderson 5, Jelena Maksimovic 5, Sharnee Zoll 4, Inna Koczubei 4, Laurie Koehn 3, Rebbecca Haris 3, Milka Bjelica 2, Nicole Powell 0.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Winnicki | PLKK | koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje