Reklama

Reklama

El. ME koszykarek. Polki po raz drugi chcą pokonać Białorusinki

Reprezentacja Polski koszykarek zmierzy się po raz drugi w "bańce" w Rydze z Białorusią w ostatnim meczu gr. F eliminacji mistrzostw Europy 2021. By "Biało-Czerwone" miały szansę na zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie muszą wygrać różnicą co najmniej 28 pkt.

W pierwszym meczu podopieczne trenera Marosa Kovacika pokonały faworyta -  Białoruś 68:56.  Była to pierwsza wygrana biało-czerwonych w eliminacjach, która przedłużyła szanse na awans do finałów.

Szkoleniowiec dokonał jednej zmiany i zadecydował, że w meczowym składzie zamiast Liliany Banaszak znajdzie się Julia Niemojewska, której nie było w środę w "12" - dowiedziała się PAP.

"Najważniejszą rzeczą jest powtórzyć to, co zagraliśmy w pierwszym meczu, ale zrobić to jeszcze lepiej. Ewentualnie będziemy mogli pomyśleć o dużej przewadze - bo potrzebujemy 28 punktów -  dopiero pod koniec trzeciej kwarty, oczywiście w zależności od sytuacji na parkiecie. Chcielibyśmy zagrać znowu szybko w ataku i agresywnie w obronie, choć każdy mecz jest w stu procentach inny. Postaramy się wykorzystać ponownie nasze wszystkie silne strony, czyli agresję i szybkość" - powiedział Kovacik cytowany na stronie polskiej federacji.

Reklama

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Sytuacja w tabeli gr. F jest ciekawa, po tym jak Polska była lepsza do Białorusi, a zespół Natalii Trafimawej pokonał w czwartek Wielką Brytanię 67:57. Brytyjki zakończyły już walkę i mają po czterech spotkaniach dwie wygrane i dwie porażki, zaś w małych punktach (różnica koszy) bilans -1. Białoruś ma w trzech spotkaniach dwa zwycięstwa i porażkę oraz bilans koszy +29. Polska ma jedną wygraną i dwie porażki oraz bilans koszy -28.

olga/ sab/

Reklama

Reklama

Reklama