Reklama

Reklama

Wiślaczki bez Konieckiego!

Arkadiusz Koniecki zrezygnował z posady szkoleniowca koszykarek Wisły Can-Pack, poinformował klub z Krakowa na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Arkadiusz Koniecki zrezygnował z posady szkoleniowca koszykarek Wisły Can-Pack, poinformował klub z Krakowa na swojej oficjalnej stronie internetowej.

- Taki model wypracowano i decyzja została podjęta dla dobra zespołu - powiedział INTERIA.PL Koniecki, który pełni także obowiązki selekcjonera kadry koszykarek.

Obowiązki pierwszego trenera powierzono Wojciechowi Downar-Zapolskiemu, który w ubiegłym sezonie prowadził zespół "Białej Gwiazdy", kończąc z nim rozgrywki ligowe na piątej pozycji.

Odejście Konieckiego jest mimo wszystko zaskoczeniem, bowiem silny (m.in. z Shannon Johnson oraz Tangelą Smith), ale na szybko tworzony zespół praktycznie zapewnił sobie awans do 1/8 finału FIBA EuroLeague Women (bilans 3-4 w tych rozgrywkach i 5. miejsce w grupie A ), w których debiutował w tym sezonie dzięki "dzikiej karcie".

Reklama

Wpływ na tak radykalną decyzję mogła mieć słaba postawa zespołu w ostatnim przed świętami meczu Euroligi, w którym krakowianki przegrały praktycznie bez walki z Kozaczką Zaporoże (61:85). - Sposób w jaki przegraliśmy nie był zgodny z moim charakterem i wówczas powiedziałem, że podam się do dymisji, jeśli nie będę w stanie rozwiązać tej sytuacji. Nie żałuję okresu pracy w Krakowie, choć szkoda, że ta przygoda trwała tak krótko. Myślę, że udało się narzucić pewną filozofię pracy, która powinna być konsekwentnie realizowana i przyniesie efekty. Ten zespół zapewnił sobie awans w Eurolidze i powinien zagrać w ligowym finale playoffs. Sponsor zabezpieczył bowiem wszystko, co jest potrzebne.

W ekstraklasie koszykarek - Torell Basket Liga - wiślaczki zajmują trzecią lokatę (bilans 9-2), a jedyne porażki poniosły w wyjazdowych pojedynkach z Lotosem Gdynia oraz PZU Polfą Pabianice.

- Każdy trener, podpisując umowę o pracę, podpisuje jednocześnie zgodę na zwolnienie, tylko odwleczoną w czasie. Trzeba po prostu wyczuć właściwy moment - stwierdził Koniecki, który pozostaje selekcjonerem kadry koszykarek, wciąż mającej szansę na awans do ME 2007 w Turcji. - Będę miał więcej czasu, by przyjrzeć się zawodniczkom, które obserwowałem w trakcie rozgrywek ligowych, odwiedzę także Szkołę Mistrzostwa Sportowego, by zobaczyć jak pracuje się młodzieżą, Dziewczynom z Wisły życzę powodzenia - dodał Koniecki.

Witek Cebulewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL