Reklama

Reklama

Wisła zadowolona po losowaniu Euroligi koszykarek

Władze mistrza Polski koszykarek Wisły Can-Pack Kraków oceniają, że losowanie grup Euroligi było dla klubu korzystne. - To najbardziej przyjazna grupa. Naszym celem jest awans do turnieju finałowego - powiedział wiceprezes Piotr Dunin-Suligostowski.

Władze mistrza Polski koszykarek Wisły Can-Pack Kraków oceniają, że losowanie grup Euroligi było dla klubu korzystne. - To najbardziej przyjazna grupa. Naszym celem jest awans do turnieju finałowego - powiedział wiceprezes Piotr Dunin-Suligostowski.

- Oczywiście przed sezonem trudno oceniać siłę drużyn, bo nie znamy składów. Patrząc na zestawienie grup można jednak ostrożnie powiedzieć, że mieliśmy szczęście. Spośród klubów z Hiszpanii i Rosji trafiliśmy najlepiej jak można było. Spartak to oczywiście klasowy rywal, ale przede wszystkim cieszę się, że ominą nas dalekie i męczące podróże do Jekaterynburga i Orenburga. Nie mamy też żadnego zespołu z Turcji, a tam zespoły są mocniejsze z sezonu na sezon - ocenił wiceprezes.

Mistrz Polski w wyniku sobotniego losowania trafił do grupy C, w której zmierzy się z: finalistą rozgrywek Spartakiem Moskwa Region, wicemistrzem Czech Frisco Brno, hiszpańskim Rivas Ecopolis, włoskim Cras Basket Taranto, słowackim Good Angels Koszyce, Frisco Brno, Croatią Gospic oraz francuskim BLMA Montpellier.

Reklama

- Po raz pierwszy los dał nam możliwość rywalizacji z Rivas Ecopolis i francuskim Montpellier. pozostałe drużyny są nam znane. Z Włoszkami i Słowaczkami graliśmy w minionym sezonie. Spartak to faworyt, a my będziemy walczyć o jak najwyższą lokatę przed play off, do którego awans wywalczy, według moich informacji, 14 drużyn - dodał.

Nowością w sezonie będzie nowa formuła rozgrywania turnieju finałowego. Zamiast Final Four odbędzie się finał z udziałem ośmiu ekip (podzielonych na dwie grupy) - Final Eight.

Rywalizacja w grupach rozpocznie się 12 października, a zakończy 1 lutego 2012. 1/8 finału toczyć się będzie do trzech zwycięstw, a jej wygrani wywalczą awans do turnieju Final Eight.

Największym problemem hiszpańskiego trenera Jose Ignacio Hernandeza jest kalendarz - wcześniejszy niż zazwyczaj początek sezonu Euroligi, ale i polskiej ligi.

- Mamy trzy czołowe zawodniczki zespołu [Ewelina Kobryn, Nicole Powell i Erin Philips] w lidze WNBA, które mogą uczestniczyć w jej rozgrywkach do samego końca. To oznacza, że przylecą do nas w październiku, bo sezon zasadniczy kończy się dopiero 11 września. To dla nas bardzo trudna sytuacja. Na razie zespół mamy skompletowany, ale musimy zobaczyć jak będzie funkcjonował w nowym składzie. Nie wykluczam wzmocnień, jednak dopiero w połowie sezonu, w styczniu - dodał wiceprezes Dunin-Suligostowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL