Reklama

Reklama

W drugim meczu lepsze Czeszki

W drugim meczu rozegranym w Krakowie polskie koszykarki tym razem przegrały z Czeszkami 60:71 (35:37). W sobotę przed południem dojdzie do ostatniej konfrontacji między oboma zespołami.

Niestety, tym razem widać było wyraźnie, że Polkom po ciężkim obozie w Zakopanem brakuje świeżości. Na dobra sprawę podopieczne Tomasza Herkta prowadziły tylko dwukrotnie na początku spotkania (4:3, 6:5). Wprawdzie tym razem dosyć skutecznie grała Dorota Szwichtenberg, ale jej partnerki wyraźnie odczuwały trudny wygranego meczu piątkowego.

Później dominowały już znacznie szybsze i świeższe Czeszki. Punktowały wysokie Vecerova i Topolarova, a Polki popełniły w pewnym momencie cztery błędy z rzędu w akcjach ofensywnych. Niedokładne podania Polek przechwytywała Jarchovska i z kontrataków punktowała (w 10. minucie - 12:21). Mimo to biało-czerwone odrobiły straty i po dwóch rzutach z dystansu Joanny Cupryś w 16. minucie doprowadziły do remisu 29:29. Zdenerwowany trener Czeszek, Jan Bobrovsky, zmuszony był wziąć czas, by uspokoić swoje podopieczne.

Reklama

Po przerwie Czeszki cały czas utrzymywały nieznaczna przewagę. Prowadziły w 29. minucie 52:44, a w 37. - 64:58, by ostatecznie dosyć spokojnie wygrać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje