Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć serbskiego kibica w Stambule

25-letni kibic Crvenej Zvezdy Belgrad Marko Ivković został śmiertelnie pchnięty nożem w Stambule przed piątkowym meczem serbskiej drużyny z Galatasarayem w Eurolidze koszykarzy. Reanimacja trwała pięć godzin.

"Lekarze walczyli o jego życie jak lwy, ale niestety stracił zbyt wiele krwi" - powiedział serbski konsul Zoran Marković w wywiadzie dla telewizji RTS.

Według serbskich mediów, morderstwa Ivkovicia dopuścili się tureccy chuligani, którzy zaatakowali grupę około 400 sympatyków klubu z Belgradu. Mężczyzna został ugodzony nożem w serce. Fani Crvenej Zvezdy nie mogli wejść do hali, bowiem - zdaniem Serbów - gospodarze nie dotrzymali umowy i uniemożliwili im kupno biletów.

Przed piątkowym spotkaniem doszło do bijatyki między kibicami obu zespołów. W wyniku zamieszek zniszczone zostały witryny sklepowe i samochody. Tureckie gazety napisały, że tych aktów wandalizmu dopuścili się Serbowie. Policja użyła gazu łzawiącego, aby rozdzielić walczące strony.

Reklama

Spotkanie 6. kolejki grupy D Euroligi zakończyło się zwycięstwem Galatasarayu po dwóch dogrywkach 110:103.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje