Świat polskiego sportu w żałobie. Nie żyje znany dziennikarz
Niezwykle smutne wieści docierają do nas z Bydgoszczy. Jak przekazała Gazeta Pomorska, w wieku 73 lat zmarł Tadeusz Nadolski, dziennikarz sportowy, który przez lata opisywał m.in. wydarzenia na koszykarskich parkietach. W poruszającym wpisie przedstawiciela mediów i wiernego koszykarskiego kibica pożegnała Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz.

W czwartek 11 lipca bydgoskie media poinformowały o śmierci znanego dziennikarza, Tadeusza Nadolskiego. Wobec tragicznej informacji obojętnie nie przeszli przedstawiciele klubu Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz, którego 73-latek był ogromnym fanem. W mediach społecznościowych drużyna opublikowała obszerne oświadczenie, w którym przekazano kondolencje rodzinie i bliskim.
"Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Tadeusza Nadolskiego - wieloletniego redaktora Expressu Bydgoskiego, pasjonata koszykówki i oddanego kronikarza bydgoskiego basketu. Przez wiele lat relacjonował wydarzenia związane z naszym klubem, dokumentując jego historię, sukcesy i codzienność. Był nie tylko dziennikarzem, ale także prawdziwym przyjacielem koszykówki, który swoją pracą i zaangażowaniem pozostawił trwały ślad w środowisku sportowym Bydgoszczy. We wtorek kupił karnet na nowy sezon. Dziś wierzymy, że kolejne mecze Astorii będzie oglądał już z sektora niebo, wciąż kibicując czarno-czerwonym tak jak przez wszystkie minione lata. Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom oraz wszystkim, którzy mieli zaszczyt go znać, składamy najszczersze wyrazy współczucia" - czytamy.
Nie żyje Tadeusz Nadolski. Dziennikarz był wielkim fanem koszykówki
Tadeusz Nadolski w środowisku dziennikarskim nie był postacią anonimową. Swoją pracę w mediach rozpoczął w latach 80. ubiegłego wieku w "Ilustrowanym Kurierze Polskim", jednak wydarzeniami stricte sportowymi zaczął zajmować się dopiero w 1990 roku, kiedy założył dział sportowy nowo powstałego "Expressu Bydgoskiego". Tym zarządzał przez wiele lat. Dodatkowo współpracował także m.in. z "Gazetą Pomorską", "Dziennikiem Wieczornym" i "Nowościami".
Jako dziennikarz sportowy relacjonował wiele ważnych imprez, w tym m.in. piłkarskie mistrzostwa świata w 1994 roku, a także igrzyska olimpijskie w 2000 i 2004 roku. Najważniejsza dla niego była jednak koszykówka, a przede wszystkim klub Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz. Będąc na sportowej emeryturze Nadolski mocno wspierał ten zespół i regularnie pojawiał się na meczach, w 2019 roku przygotował nawet monografię męskiej sekcji koszykówki Astorii z okazji 90-lecia jej istnienia. Nic więc dziwnego, że informacja o śmierci dziennikarza tak mocno poruszyła przedstawicieli klubu.
Cud w Nowym Jorku. Historyczny zwrot akcji, wszystko na oczach Sochana








